Zdobywając hat-trick w meczu z Borussią, Arda Turan nie tylko przeprosił kibiców za swój występ w El Clásico, po którym został jednoznacznie skrytykowany za niepotrzebne sprokurowanie nieszczęsnego rzutu wolnego w końcówce spotkania, ale również wyprzedził Neymara w liczbie bramek strzelonych w tym sezonie.
W obecnych rozgrywkach Turek ma już na koncie osiem goli, przy sześciu trafieniach Neymara. Brazylijczyk, który nie mógł wystąpić w spotkaniu z Borussią, nie zagra także w sobotnim pojedynku z Osasuną. Absencja w obu tych starciach jest spowodowana zawieszeniem za kartki. Tym samym następną okazję do zdobycia bramki Neymar będzie miał dopiero 18 grudnia w konfrontacji z Espanyolem. To oznacza, że od ostatniego gola 24-latka miną prawie dwa miesiące. Wszak ostatnie trafienie zanotował on 19 października w meczu z Manchesterem City na Camp Nou.
Neymar nie strzelił bramki w ostatnich ośmiu występach - sześciu w Primera División i dwóch w Lidze Mistrzów. Brazylijczyk nie potrafił trafić do siatki w pojedynkach z Valencią, Granadą, Sevillą, Málagą, Realem Sociedad, Realem Madryt, Manchesterem City i Celtikiem. To prawda, że jest najlepszym podającym w drużynie z dorobkiem 14 asyst, ale jego gorsza statystyka strzelecka aż rzuca się w oczy. W poprzednim sezonie Neymar zdobył 31 bramek, a w tym ma na koncie tylko sześć goli. Trzeba jednak odnotować, że w reprezentacji strzela ostatnio jak na zawołanie. Zdobył bramkę między innymi w starciu z Argentyną.
Arda Turan z kolei strzelił w obecnych rozgrywkach osiem goli, z czego cztery w Lidze Mistrzów (wszystkie z Borussią - trzy na Camp Nou i jeden w Niemczech), a także po dwie bramki w Superpucharze Hiszpanii (Sevilla) i w La Lidze (Betis i Sporting Gijón). Turek ma także pięć asyst i jak pokazał w starciu z Borussią, potrafi być naprawdę skuteczny, gdy gra na pozycji Neymara.
W sobotę w Pampelunie Arda Turan będzie miał prawdopodobnie kolejną okazję do polepszenia swoich statystyk, na co Neymar będzie musiał poczekać jeszcze ponad tydzień.
Komentarze (52)