Arda woli Barcelonę od fortuny w Chinach

Dariusz Maruszczak

29 grudnia 2016, 14:01

Mundo Deportivo

32 komentarze

Chińczycy w końcówce 2016 roku znów wstrząsnęli rynkiem transferowym, kolejny raz udowadniając swoją ekspansję w światowej piłce. Najpierw Oscar przeniósł się z Chelsea do Shanghai SIPG za 61 milionów euro z pensją na poziomie 24 mln, a następnie Shanghai Shenhua ogłosił sprowadzenie Carlosa Tevez z Boca Juniors za 12 mln. Argentyńczyk stanie się najlepiej zarabiającym piłkarzem na świecie, a jego wynagrodzenie wyniesie aż 40 milionów euro za rok gry. 

Chińczycy od jakiegoś czasu pukają także do drzwi Barcelony. Wielkim celem tamtejszych klubów jest bowiem Arda Turan. Beijing Guoan i Guangzhou Evergrande, którego trenerem jest Luis Felipe Scolari, wyraziły już zainteresowanie reprezentantem Turcji. Mimo że ewentualna oferta mogłaby kilkakrotnie zwiększyć pensję pobieraną w Barçy przez Ardę Turana, nie wydaje się, by Turek chciał opuścić Camp Nou. Przede wszystkim Chińczycy nie złożyli jeszcze żadnej oficjalnej propozycji. W pewnych kręgach Barcelony chętnie przyjęto by jednak sumę, która zrekompensowałaby wydane na Turka 34 miliony euro + siedem milionów zmiennych. Biorąc pod uwagę, jakimi kwotami operują chińskie zespoły, Blaugrana mogłaby w ewentualnym rozliczeniu wyjść nawet mocno na plus. 

Obecnie przy braku oficjalnej oferty najważniejsze jest to, że Arda Turan chce odnosić sukcesy w Barcelonie pod wodzą Luisa Enrique, który w 2015 roku specjalnie poprosił o sprowadzenie Turka, mimo sankcji nałożonych przez FIFA. Trener Barçy z pewnością nie chce, by 29-latek odchodził z klubu. Za zaufanie okazane przez Lucho Arda Turan odwdzięczył się bardzo dobrymi występami w tym sezonie. Reprezentant Turcji często odgrywa rolę czwartego napastnika, a obecnie ma na koncie więcej bramek niż Neymar. Były zawodnik m.in. Galatasaray i Atlético strzelił jedenaście goli, przy sześciu Brazylijczyka, który zajął piąte miejsce w ostatnim plebiscycie Złotej Piłki.

W klubie wiedzą, że Turanowi bardzo podoba się w Barcelonie i Turek nie zamierza odchodzić. Mając takich gigantów jako partnerów w zespole, Arda marzy o wygraniu po raz pierwszy w karierze Ligi Mistrzów. Nie udało mu się tego osiągnąć z Atlético w 2014 roku, kiedy Los Colchoneros przegrali w finale w Lizbonie po dogrywce z Realem Madryt.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze