W oczekiwaniu na Neymara

Łukasz Lewtak

1 stycznia 2017, 18:17

Marca

14 komentarzy

Dla Neymara 2016 rok stał pod znakiem potwierdzenia jego roli lidera w reprezentacji Brazylii. Po nie najlepszych doświadczeniach za kadencji Scolariego i Dungi na mundialu 2014 i Copa América 2015 teraz pod wodzą Tite napastnik Barçy sięgnął po złoty medal olimpijski. W klubie w ostatnich 12 miesiącach Neymarowi nie wiodło się jednak tak dobrze jak wcześniej.

Po średniej końcówce poprzedniego sezonu Neymar pojechał na wakacje, a potem na igrzyska do Rio de Janeiro, przez co pierwszy oficjalny mecz w klubie w nowej kampanii rozegrał dopiero we wrześniu. Nie wystąpił w spotkaniach towarzyskich, Superpucharze Hiszpanii oraz dwóch pierwszych pojedynkach w lidze. Zagrał dopiero w przegranym 1:2 starciu na Camp Nou z Deportivo Alavés. Od tamtego momentu wystąpił w 18 meczach w podstawowym składzie (w 16 rozegrał pełne 90 minut) i zanotował sześć goli oraz 13 asyst.

Niewątpliwie Neymar nie zawodzi, jeśli chodzi o posyłanie kluczowych podań do kolegów, ale może niepokoić jego nie najlepsza dyspozycja strzelecka. Pod tym względem od jednego z najlepszych napastników na świecie wymaga się zdecydowanie więcej.

Historia pokazuje jednak, że wraz z nadejściem nowego roku forma Neymara się poprawia. W styczniu 2015 Brazylijczyk strzelił aż siedem goli, a więc o jeden więcej niż podczas czterech miesięcy obecnego sezonu. W lutym i marcu poprawił swój dorobek do 12 trafień i odgrywał decydującą rolę w drużynie w końcówce sezonu, przede wszystkim w Lidze Mistrzów.

Zima 2016 roku również była dobra dla Neymara. Brazylijczyk strzelił 11 goli i to w głównej mierze on wprowadził Barçę do finału Pucharu Króla. Na wiosnę jego forma jednak spadła.

Jutro Neymar powróci do treningów w klubie po spędzeniu Świąt i Sylwestra w Brazylii. Warto jednak podkreślić, że napastnik Barçy nie rozstawał się z futbolem, ponieważ w ostatnich dniach rozegrał kilka meczów charytatywnych. Miejmy nadzieję, że w nowy rok wejdzie równie udanie jak w poprzednich latach. Barcelona będzie bardzo potrzebowała jego goli, szczególnie że czeka ją zażarta walka w Pucharze Króla, a w lidze nie może sobie pozwolić na kolejne wpadki i powiększanie straty do Realu Madryt.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze