Anoeta odczarowana po dziesięciu latach

Looky

19 stycznia 2017, 20:11

723 komentarze

Real Sociedad

RSO

Herb Real Sociedad

0:1

Herb Real Sociedad

FC Barcelona

FCB

  • 21' (k.) Neymar Jr 

Dziesięć lat Barcelona czekała na zwycięstwo na Anoecie. Udało się to dzisiaj w taktycznym meczu, który z pewnością nie porwał, ale był pokazem umiejętnej gry Barçy w defensywie, za co drużynie należą się duże brawa. Jedyną bramkę z rzutu karnego w 21. minucie strzelił Neymar, który kilkadziesiąt sekund wcześniej został sfaulowany przez Elustondo.

Od pierwszej minuty gospodarze starali się narzucić wysoki pressing, ale widać było, że Barcelona odrobiła lekcję. Ataki piłkarzy Eusebio były przerywane na trzydziestym metrze, a tam, mimo nacisków ze strony przeciwników, Barça dobrze operowała piłką, udanie wyprowadzając akcje z własnej połowy.

Nie widzieliśmy szaleńczych ataków ze strony żadnej z drużyn, jednak większą dojrzałość w grze dało się dostrzec w drużynie gości, która jednym podaniem potrafiła uruchomić swoich napastników. W pierwszym kwadransie Real Sociedad był jeszcze w miarę groźny i po błędzie Umtitiego strzał oddał Oyarzábal, ale Cillessen nie musiał interweniować. Później rozkręciła się Barça i w 20. minucie, po długim podaniu, w polu karnym sfaulowany został Neymar, który chwilę później pewnie strzelił z jedenastu metrów. Barcelona prowadziła 1:0 i od tamtej pory umiejętnie zarządzała upływającym czasem.

W kolejnych minutach nie obserwowaliśmy groźnych strzałów i akcji, ale goście umiejętnie utrzymywali się przy piłce i kontrolowali grę. Mimo kilku strat w ofensywie, na własnej połowie zamykali wolne przestrzenie i nie tracili piłki przy jej wyprowadzaniu, co uniemożliwiało gospodarzom podejście pod pole karne Barçy.

Na drugą połowę nie wybiegł Andrés Iniesta, który poczuł ukłucie w mięśniu i Luis Enrique wolał nie ryzykować jego zdrowia. W jego miejsce na boisku pojawił się Andre Gomes, który kolejny raz nie rozegrał wielkiego spotkania, ale ze swoich zadań wywiązał się bez zarzutu. Barça mogła zankomicie rozpocząć tę część gry, ale w 50. minucie, wychodząc na czystą pozycję, Neymar popełnił prosty techniczny błąd w przyjęciu piłki. Gospodarze stworzyli w zasadzie tylko jedną groźną sytuację - w 63. minucie Yuri nie wykorzystał dobrego podania Zurutuzy. Później z boiska wiało już nie tylko chłodem, ale i nudą.

Z biegiem minut Barcelona coraz bardziej "zabijała" mecz, nie pozwalając rywalom praktycznie na nic. Sama również nie stwarzała zagrożenia, więc byliśmy świadkami niezbyt atrakcyjnego spotkania, a godnymi odnotowania wydarzeniami były jedynie faule zawodników obu drużyn. Piłkarze gości wiedzieli jednak, że w tym przypadku zdecydowanie cel uświęca środki, bo zwycięstwo 1:0 było dobrą zaliczką przed rewanżem na Camp Nou. Rezultat się już nie zmienił i zadanie zostało wykonane. Klątwa Anoeta w końcu została zdjęta i teraz wszyscy myślami są już przy niedzielnym spotkaniu z Eibarem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (723)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze