Sergi Roberto w meczu z Atlético odzyskał miejsce w podstawowym składzie Barcelony po tym, jak z Betisem wszedł na boisko jedynie z ławki rezerwowych. Prawy obrońca był zadowolony ze zwycięstwa w pierwszym spotkaniu półfinału Pucharu Króla.
– Rezultat jest dla nas dobry. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, prowadziliśmy 2:0 i byliśmy blisko zdobycia trzeciego gola, który może nie przesądziłby sprawy awansu, ale dałby nam świetny wynik. W drugiej części meczu rywale zaczęli na nas naciskać i wprowadzili kolejnych napastników, co utrudniło nam grę – powiedział Roberto.
Prawy obrońca ma jednak świadomość, że Barça musi się poprawić, jeśli chce awansować. – Musimy wyciągnąć wnioski z tego spotkania i poprawić się w rewanżu, ponieważ Atlético zawsze jest wymagającym rywalem. Na Calderón trudno jest zdobywać gole. Osiągnęliśmy świetny rezultat i wracamy do domu zadowoleni.
Sergi Roberto nie chciał wypowiadać się na temat przedłużenia kontraktu przez Leo Messiego. – To nie są rzeczy, o których powinienem mówić. Wszyscy chcemy, żeby Leo do końca kariery został w Barcelonie, która jest jego domem.
24-latek odniósł się do częstego posyłania długich podań przez Jaspera Cillessena. – Stosujemy takie rozwiązanie, kiedy jesteśmy naciskani w defensywie. Gramy wtedy długie piłki, ponieważ mamy świadomość, że w tym czasie rywale mają mniej zawodników w obronie. To świetna metoda na wyprowadzanie akcji.
Komentarze (17)