W niektórych meczach w tym sezonie FC Barcelona była przy piłce rzadziej niż jej rywale. Wystarczy jedynie przypomnieć sobie spotkania z Realem Sociedad na Anoeta lub z PSG na Parc des Princes, w których to zawodnicy Luisa Enrique mieli trudności z odebraniem piłki przeciwnikom.
Pojedynki, w których Barça dominowała nad rywalami właśnie poprzez posiadanie piłki, są już przeszłością. Zawodnicy poruszali się po boisku, by odnaleźć dziurę w obronie rywali i wykończyć akcję bramką. Xavi i Iniesta dawali drużynie przewagę, która sprawiała, że zespół był nie do pokonania.
Guardiola
Przyjście Pepa Guardioli do Barcelony zmieniło jej styl gry. To prawda, że już za czasów Rijkaarda z Deco jako liderem Barça opierała swoją grę na posiadaniu piłki, ale Guardiola wzniósł to na wyższy poziom. Pep bez zastanowienia przerzucił cały ciężar gry na Xaviego i Iniestę, którzy stali się niekwestionowanymi liderami w linii pomocy.
Razem z Busquetsem, Keitą i Yaya Touré sprawili, że Barcelona stała się piłkarskim wzorem w Hiszpanii, Europie i na świecie. Nikt nie grał tak jak ona. Wyrafinowane zagrania i ciągła gra piłką sprawiały, że niektóre spotkania były niesamowite.
W pierwszym sezonie Guardioli drużyna miała 65,7% posiadania piłki. Rok później poprawiła ten wynik, osiągając 68,9%, by w kolejnym sezonie wzbić się jeszcze wyżej – 72,7%. Spotkaniem najlepiej obrazującym wyższość Katalończyków nad rywalami jest finał Ligi Mistrzów, w którym podopieczni Guardioli pokonali 3:1 Manchester United.
Duży spadek
Od sezonu 2010/11 posiadanie piłki Barcelony systematycznie spada. Obecnie jest najniższe, co pokazuje, jak niewielka jest rola pomocników w obecnej drużynie Barçy. W ostatnim sezonie Guardioli oraz za czasów Tito Vilanovy ta statystyka utrzymywała się w okolicach 70%. Wszystko zmieniło się, gdy trenerem został Tata Martino, a następnie Luis Enrique. Może być to spowodowane wyczerpaniem Iniesty i Xaviego (który po pierwszym roku Lucho na ławce trenerskiej opuścił klub), potencjałem tridente lub też preferowaniem bardziej bezpośredniej, wertykalnej gry.
Posiadanie piłki w ostatnich latach wygląda następująco: 68,4% w sezonie Taty Martino, 68%, 67,6% i 64,5% w trzech sezonach Luisa Enrique. Pozostaje pytanie, czy Barcelona nie jest w stanie utrzymać piłki, czy może nie chce, bo inna gra wychodzi jej na dobre.
Komentarze (32)