Dani Alves latem opuścił Barçę na zasadzie wolnego transferu i przeszedł do Juventusu. Według Mundo Deportivo kilka miesięcy później, w związku z trudną adaptacją w nowym klubie i mieście, piłkarz chciał wrócić do byłego zespołu. To dość zaskakujące doniesienia, biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi Brazylijczyka na temat zarządu Barçy.
Jak donosi MD, przyzwyczajony do katalońskiego klimatu Alves miał problemy z przystosowaniem się do zimnego Turynu. Poza tym po latach współpracy z Messim ciężko mu było znaleźć wspólny boiskowy język z nowymi kolegami, szczególnie, że Stara Dama gra dużo bardziej defensywnie niż Barça. Do aspektów sportowych dochodzi także odległość, jaka dzieli Alvesa od jego dzieci, które mieszkają w Barcelonie ze swoją matką. Dani miał rzekomo widzieć swoją szansę na powrót do klubu w tym, że Luis Enrique nie stawia na Aleixa Vidala.
Według doniesień dziennika Brazylijczyk kontaktował się kilkukrotnie z Barceloną, za każdym razem ponawiając swoją chęć powrotu. Barça podziękowała Daniemu i przekazała mu, że jego etap w klubie się skończył, tym bardziej, że to on sam zdecydował się opuścić latem Barcelonę, mimo że mógł pozostać na jeszcze jeden sezon.
Niedługo po telefonie do byłego klubu Alves pechowo doznał kontuzji. 27 listopada w spotkaniu z Genoą złamał kość strzałkową i wrócił do gry dopiero 5 lutego w meczu z Interem Mediolan.
Komentarze (78)