Luis Suárez odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym rewanżem z PSG. Urugwajczyk zapewnił, że drużyna jest zmotywowana, oraz podkreślił, że zawodnicy dadzą z siebie wszystko i wierzą w remontadę.
[Marc Brau, Barça TV] Od pierwszego meczu z PSG minął niemal miesiąc, a waszym celem był wygranie czterech ligowych spotkań, które miały miejsce w międzyczasie. Jak piłkarze przeżywali ostatnie tygodnie oraz czy jesteście przekonani, że remontada jest możliwa?
Minęło dużo czasu i rzeczywiście najciężej było nam w pierwszych dniach. Piękno futbolu polega na tym, że w krótkim czasie można się podnieść, i to właśnie zrobiliśmy. Staraliśmy się dobrze grać i strzelać bramki, oczywiście taki też jest nasz cel na jutro.
[Marc Garriga, Catalunya Radio] Ile razy od porażki z PSG myślałeś, śniłeś o rewanżu, w którym dojdzie do remontady, a ty strzelisz bramki?
Oczywiście od dłuższego czasu nie możemy się doczekać tego meczu. Oczekiwania są duże, a przed nami wielkie wyzwanie osiągnięcia rezultatu, który nigdy jeszcze nie miał miejsca.
[Edgar Fornós, RAC1] Po 0:4 w Paryżu jaki jest najlepszy sposób na podejście do rewanżu? Chcecie od razu zabrać się do strzelania goli czy może powoli i systematycznie dążyć do remontady?
Zdajemy sobie sprawę, że mecz trwa 94 minuty czy 95 i musimy być cierpliwi, nie możemy stracić głowy już na początku. To nam najbardziej zależy na odwróceniu niekorzystnego wyniku. Statystyki mówią, że w drugich połowach zazwyczaj gramy lepiej. Musimy być spokojni przez całe spotkanie.
Jak ważne jest wasze nastawienie, aspekt psychologiczny tego pojedynku?
Większość z nas zdaje sobie sprawę, jak ważny jest jutrzejszy mecz i jak trudno będzie nam awansować. W piłce nożnej nic nie jest niemożliwe. Myślę, że wyraziłem się jasno. Jeśli istnieje drużyna, która jest w stanie strzelić cztery gole, to jest to Barça, ale musimy trzymać się naszego stylu. Nie można też zapominać, że gramy z groźnym przeciwnikiem.
[Adrià Albets, Cadena SER] Rozmawiałeś ostatnio z Cavanim? Odnosisz wrażenie, że PSG może być nieco przestraszony ze względu na waszą formę oraz na możliwą remontadę, o której tyle się ostatnio mówi?
Oczywiście rozmawialiśmy na inne tematy, przyjaźnimy się poza boiskiem. Oczekiwania kibiców Barçy dają nam wiele radości oraz pokazują, że jesteśmy zjednoczeni. Musimy udowodnić, że jesteśmy w stanie zrobić to, czego pragną.
[Radio Nacional] Jeśli stracicie bramkę, będzie po wszystkim?
Byłoby dużo trudniej. Postaramy się, by rywale nie mieli żadnych okazji, ale zdajemy sobie sprawę, że mają umiejętności, by to zrobić. Jesteśmy w stanie skrzywdzić PSG naszą grą z piłką oraz wykorzystując wolną przestrzeń na boisku. Tak jak powiedziałem, musimy zacząć rozważnie i cierpliwie. Kibice też muszą być cierpliwi, mecz trwa 95 minut, a gramy 11 na 11 zawodników.
[FOX Sports América] Jeśli któreś z państw Ameryki Południowej jest w stanie poradzić sobie w trudnej sytuacji, to jest to właśnie Urugwaj. Jak oceniłbyś twój dotychczasowy pobyt w Barcelonie od transferu do teraz, kiedy to jesteście w niezwykle skomplikowanym momencie?
Piękno futbolu polega na tym, że w miarę jak się rozwijasz pojawiają się ciekawe wyzwania, z którymi musisz sobie poradzić. Cele są po to, by je osiągać. Mecz z PSG jest kolejnym wyzwaniem dla Barcelony, nie będzie łatwo, ale nie jest to niemożliwe. Kraj, z którego się pochodzi, nie ma znaczenia, cały zespół musi być zjednoczony. Wszystko, co pozytywne, przyda nam się jutro.
[Jordi Quixano, El País] Luis Enrique powiedział, że Iniesta będzie mógł jutro zagrać. Napastnicy cieszą się z jego obecności w linii pomocy?
Wszyscy wiedzą, jak dobrym piłkarzem jest Andrés i jak wiele nam dał. Nie wiem, czy zagra od pierwszej minuty, to już powie wam trener. Obecność jednego z najlepszych pomocników zawsze jest pozytywna dla każdego zawodnika na boisku.
[Enzo Olivera, VTV Uruguay] Nie wiem, czy jest na sali ktoś jeszcze z urugwajskich mediów. Pytanie będzie oczywiście dotyczyło Urugwaju. Co powiesz kibicom, którzy niecierpliwie będą oglądać was w telewizji? Dla nich ten mecz to sukces. Rozmawiałem o tym z Cavanim w zeszłym tygodniu i powiedział, że mam ci przekazać, że „teraz jego kolej”.
Na boisku jesteśmy rywalami, ale poza nim się przyjaźnimy. Myślę, że nie tylko Urugwaj, ale cały świat czeka na ten mecz, który na pewno będzie atrakcyjny. Kto wygra, będzie szczęśliwy, tylko że w każdej z drużyn mamy Urugwajczyka. Niech wygra lepszy. Chciałbym, by drużyna, która awansuje, wygrała później całe rozgrywki.
[Helena Condis, Cadena COPE] Uważasz, że awans byłby najlepszym hołdem dla Luisa Enrique, który ogłosił, że odchodzi z klubu?
Nie, myślę, że byłoby to świetne dla morale zespołu. Byłoby to spektakularne wydarzenie. Musimy podchodzić do tego na spokojnie i nie myśleć o przyszłości.
[Onda Cero] Gdybyś spotkał kibica Barçy, który nie wierzy w remontadę, jak byś go przekonał?
Powiedziałem, że jeśli jakaś drużyna może strzelić cztery gole, to jesteśmy nią my ze względu na nasze sukcesy w ostatnich latach i na postawę zespołu w trakcie minionej dekady. Jesteśmy zdolni do wszystkiego. Niech kibice będą spokojni i cierpliwi, muszą w nas wierzyć. Damy z siebie wszystko. Mecz jest długi i wszystko się może zdarzyć.
[Carles Escolán, Radio Marca] Od porażki w Paryżu wiele się wydarzyło. Ledwo wygraliście z Leganes, a następnie wróciliście do wielkiej formy w pojedynkach ze Sportingiem i Celtą. To wasz największy atut przed jutrzejszym meczem?
W piłce nożnej szybko można się podnieść. Pokazaliśmy to w pierwszym sezonie Luisa Enrique i myślę, że również w poprzednim przydarzyła nam się seria porażek. Jesteśmy zmotywowani i ze wsparciem kibiców radośnie podejdziemy do jutrzejszego wyzwania.
[Sport] Unai Emery trenował rzuty karne. Myślisz, że pokazuje to, że się was boi i że macie realną szansę?
Myślę, że nie ma to żadnego znaczenia. To jedna z rzeczy, które można ćwiczyć na treningu. Trening to coś zupełnie innego niż spotkanie na stadionie przed 100 tysiącami kibiców. Nie zaprzątamy sobie tym głowy.
[El Gráfico] Jeśli uda wam się odrobić straty, jutrzejszy mecz może być najbardziej wyjątkowym w twojej karierze?
Jeśli się uda, to tak. Myślę, że to jedno z najważniejszych spotkań w mojej karierze. Najpierw trzeba przekonać samego siebie, że jest to możliwe. Uważam, że to zrobiliśmy. Będziemy walczyć do końca.
[L’esportiu] Ostatnio częściej graliście systemem 3-4-3. Jak to ustawienie wpływa na twoją grę? Zauważasz dużą różnicę?
Nie, nie. Trzeba spytać o to trenera, bo ja robię to, o co mnie prosi. Staram się wykorzystać okazje, które mam, i szukać wolnej przestrzeni na boisku. Zmiana taktyki nie ma dużego wpływu na moją grę.
[ESPN] W jakim nastroju jest Messi? Podchodzi do tego meczu w wyjątkowy sposób?
Zarówno Leo, jak i reszta zawodników nie może się doczekać tego spotkania. Chcemy odwrócić niekorzystną sytuację. Nie chodzi tu o jednego, dwóch piłkarzy, a o drużynę, sztab szkoleniowy, nasze rodziny i kibiców, którzy chcieliby tu być.
[FCBarcelona.cat] Po meczu z Celtą kibice są w dobrych nastrojach. Jak ważny będzie jutro gorący doping już od rozgrzewki?
Od początku pokażemy nasze chęci, a wsparcie kibiców jest niezwykle ważne. Właśnie tego potrzebujemy. Trzeba wierzyć, że wszyscy damy z siebie wszystko, by odwrócić tę sytuację.
Komentarze (34)