Manchester United nie ustaje w wysiłkach, by sprowadzić Neymara. Angielski klub kontaktował się z Brazylijczykiem za pośrednictwem swoich przedstawicieli, chcąc skusić go odpowiednią propozycją pieniężną i sportową, której nie będzie mógł odrzucić. Czerwone Diabły szukają wzmocnień drużyny przed następnym sezonem i wykorzystując swój ogromny potencjał finansowy, chcą przekonać Neymara do zmiany pracodawcy. Nad Barceloną unosi się poważne niebezpieczeństwo, a byt tridente jest zagrożony.
José Mourinho osobiście koordynuje tę operację i rozmawia bezpośrednio z Neymarem. Trener Czerwonych Diabłów regularnie dzwoni do Brazylijczyka, żeby przekonać go do opuszczenia Barcelony i przejścia do Manchesteru United, w którym Ney byłby w stanie wykonać wielki krok do przodu w swojej karierze, ponieważ mógłby się rozwijać, nie znajdując się już w cieniu Leo Messiego.
Żeby przekonać Neymara, Manchester obiecał piłkarzowi, że latem będzie w stanie zapłacić Barçy jego klauzulę odejścia, która wynosi obecnie 200 milionów euro. Kwota nie będzie negocjowana i to absolutne minimum, jakie United muszą zapłacić, chcąc sprowadzić Brazylijczyka. Angielski klub, który przeznaczył już 120 milionów na Paula Pogbę, jest jednak gotów pobić swój własny rekord transferowy. W ostatnich godzinach pojawiła się również informacja o możliwości włączenia się Chelsea do rywalizacji o zawodnika, ale Roman Abramowicz nie ma zamiaru wykładać takich pieniędzy jak Manchester. Klub z Londynu nie chce zapłacić klauzuli zawartej w kontrakcie 25-latka, natomiast Czerwone Diabły mogą to uczynić.
Ponadto Manchester ma zaproponować Neymarowi bajeczny kontrakt. United ma zaoferować 25 milionów euro netto za rok gry. To byłby znaczny wzrost jego wynagrodzenia. Brazylijczyk zarabiałby niemal dwa razy więcej niż obecnie w Barcelonie i to po podpisaniu w październiku nowego kontraktu z Blaugraną. W wieku 25 lat byłby najlepiej opłacanym piłkarzem w Premier League.
Manchester wytoczył ciężkie działa i ma argumenty za przekonaniem Neymara do transferu. Mimo wyłożenia wielkich pieniędzy na stół i powierzenia mu roli lidera, Brazylijczyk ma jednak wątpliwości co do opuszczenia Barcelony, ponieważ czuje się w niej szczęśliwy.
Wadą propozycji United może być sytuacja sportowa klubu, który w następnym sezonie znów może nie zagrać w Lidze Mistrzów. Podopieczni José Mourinho zajmują obecnie piąte miejsce w Premier League, więc niewykluczone, że większą szansę na awans będą mieli poprzez Ligę Europy, której zwycięzca automatycznie kwalifikuje się do Ligi Mistrzów. Brak awansu do tych rozgrywek mógłby być w oczach Neymara dyskwalifikujący w kontekście ewentualnego transferu.
Manchester musi dostać się do Ligi Mistrzów nie tylko przez wzgląd na Neymara. Jeśli im się to nie uda, stracą 30% ze swojej umowy z Adidasem, która wynosi 94 miliony euro. Czerwone Diabły mają zatem oczywiste potrzeby biznesowe, żeby wrócić do tych rozgrywek. Poszukują gwiazd, które poprowadziłyby zespół do sukcesów. Teraz ich głównym celem jest Neymar i Barcelona musi uważać, by nie wypuścić go z rąk.
Komentarze (118)