Iniesta nie zdobył gola w La Lidze od 519 dni

Dariusz Maruszczak

22 kwietnia 2017, 16:45

AS

26 komentarzy

Minęło 519 dni od ostatniej bramki Iniesty w La Lidze, którą pomocnik strzelił w spotkaniu z Realem Madryt. Hiszpan, choć gole zdobywa niezwykle rzadko, potrafił czynić to w bardzo ważnych pojedynkach. Jako przykłady mogą posłużyć m.in. finał mistrzostw świata, półfinałowy mecz Ligi Mistrzów z Chelsea w sezonie 2008/2009 czy też kilka Klasyków.

Ostatnie trafienie w La Lidze Iniesta zanotował w starciu z Realem Madryt na Bernabéu. Don Andrés podwyższył wówczas prowadzenie Barcelony na 3:0. To było piękne uderzenie w górny róg bramki, przy którym Keylor Navas nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Co ciekawe przed tym strzałem Iniesta też notował bardzo długą passę bez strzelonego gola - 609 dni. Poprzednio również udało mu się trafić do siatki Realu Madryt na Bernabéu w meczu wygranym przez Barçę 4:3. Tym samym Iniesta pomiędzy tamtą konfrontacją a jutrzejszym pojedynkiem w El Clásico zdobył jedynie dwie bramki w La Lidze w ciągu 1129 dni.

To niezbyt optymistyczna statystyka dla zawodnika, ale z drugiej strony udowadnia ona, że Don Andrés najlepiej spisuje się w najtrudniejszych spotkaniach, w których wspina się na wyżyny swoich możliwości i zdobywa nawet gole, czego przecież nigdy nie czynił z wielką regularnością. W obliczu prawdopodobnej absencji Neymara w jutrzejszym El Clásico wkład Iniesty w grę ofensywną, a zatem także w wykańczanie akcji, musi być jeszcze większy.

Dodatkową motywacją dla Iniesty może być jego sytuacja w klubie. Pomocnik nie ukrywał, że chciałby grać częściej, co może być jednym z powodów, dla których nie podpisał jeszcze nowej umowy, zwłaszcza w obliczu niepewności spowodowanej jego rolą u nowego szkoleniowca. Iniesta będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony, by umocnić swoją pozycję w zespole. 32-latek ma oszałamiającą ofertę z Chin, ale trudno jest wyobrazić go sobie z dala od Barcelony, a już zwłaszcza w Chinach. Piłkarz z pewnością chce zostać w klubie, a teraz oczekuje na kolejne przełamanie posuchy strzeleckiej w niezmiernie ważnym starciu z Realem Madryt.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze