Papużki zamknięte w klatce

Daniel Olbryś

29 kwietnia 2017, 19:45

486 komentarzy

RCD Espanyol

ESP

Herb RCD Espanyol

0:3

Herb RCD Espanyol

FC Barcelona

FCB

  • 49', 88' Luis Suárez 
  • 76' Ivan Rakitić 
  • Sobota, 29 kwietnia 20:45
  • Cornella-El Prat
  • Eleven Sports

Po trudnym początku i dość wyrównanej pierwszej połowie Barça ostatecznie pokonała Espanyol 3:0. Bramki zdobywali Luis Suárez (dwie) oraz Ivan Rakitić. 

Walka o mistrzostwo Hiszpanii trwa, choć Real Madryt zachowuje status quo po zwycięstwie w ostatnich minutach przeciwko Valencii. Z kolei podopiecznych Luisa Enrique czekała nie tak znowu daleka wyprawa na Cornellà-El Prat, by zmierzyć się z lokalnym rywalem, Espanyolem. Asturyjczyk nie kalkulował, wiedział, że aby móc marzyć o mistrzostwie, trzeba wygrać wszystkie mecze do końca sezonu, i postawił na najsilniejszą możliwą jedenastkę (bez kontuzjowanego Andrésa Iniesty, którego zastąpił niezrównany Andre Gomes).

Od początku Espanyol wyszedł naładowany energią i chęcią sprawienia niespodzianki. Piłkarze Quique Sáncheza zakładali wysoki pressing i starali się grać blisko przeciwnika. Mało brakowało, a przyniosłoby to skutek już w pierwszych minutach, gdy Jurado znalazł sie sam przed bramką i sobie tylko znanym sposobem skierował piłkę obok słupka. Barça próbowała odpowiedzieć, ale strzał Neymara z pola karnego został zablokowany. Papużki grały odpowiedzialnie w obronie, dodając do tego oczywiście odrobinę derbowej pikanterii - nie brakowało ostrych wejść, przysłowiowych "symulek", wymuszeń i wywierania presji na arbitrze. Trzeba przyznać, że tym razem Undiano Mallenco miał raczej dobry dzień i nie pozwalał sobie zbytnio wejść na głowę. Z biegiem czasu Barça zaczęła przejmować inicjatywę i zamykać Espanyol w jego polu karnym, lecz na niewiele się to zdało. Pablo Piatti i spółka zamykali przestrzenie, nie pozwalając Blaugranie rozwinąć skrzydeł. Zniecierpliwiona Barça schodziła więc do szatni z wynikiem 0:0.

Druga połowa rozpoczęła się mniej więcej w podobnym stylu i prawdopodobnie trwałoby to jeszcze dłuższą chwilę, gdyby nie... prezent od José Jurado, który pod presją Barçy próbował wycofać piłkę do Diego Lópeza, jednak uczynił to tak nieudolnie, że spadła ona wprost pod nogi Luisa Suáreza. Urugwajczyk miał jeszcze czas na przyjęcie piłki i perfekcyjne wykończenie. W 50. minucie mieliśmy zatem otwarcie wyniku. Espanyol był wyraźnie podłamany faktem sprezentowania gola rywalowi i starał się powrócić do gry. Jednak Barça inteligentnie kontrolowała mecz, utrzymując się przy piłce i neutralizując wszelkie zagrożenie ze strony Pericos. 1:0 to jednak dość niebezpieczny rezultat, zatem Blaugrana poszukiwała trafienia, które zamknęłoby mecz. Takowe nadeszło w 76. minucie, gdy Leo Messi urwał się środkiem pola, balansem ciała zwiódł w zasadzie całą obronę rywali i w ostatniej chwili oddał piłkę Rakiticiowi, który bez namysłu uderzył płasko w dalszy róg bramki. Po tym trafieniu kibice rywala zaczęli opuszczać stadion, zawiedzeni kolejną zmarnowaną szansą na największy sukces swojej drużyny - uprzykrzenia życia Barcelonie. Barça zaś dalej grała swoje i zaczęła bawić się z rywalem - nie brakowało piętek, wymyślnych zagrań, klepek... W 87. minucie Luis Suárez rozstrzygnął wynik po fatalnym błędzie Caricola, który nieudolnie próbował wybić dośrodkowanie Messiego. 3:0 to być może zbyt wysoki wymiar kary, mając na względzie postawę Espanyolu w pierwszej połowie, ale nikt nie zaprzeczy, że wygrana w derbach niezależnie od okoliczności smakuje wybornie.

Barça wciąż liczy się zatem w walce o tytuł mistrzowski, choć kolejek do końca pozostało już naprawdę niewiele. Tym bardziej cieszy powrót dobrej dyspozycji strzeleckiej Suáreza oraz wyborna forma Messiego. Wygląda na to, że drużyna z Camp Nou naprawdę chce dać rywalowi z Madrytu szansę na potknięcie się i stracenie mistrzostwa na ostatniej prostej. Czy tak się stanie? Filozoficznie stwierdzimy, że... trudno powiedzieć, ale spróbować nie zaszkodzi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (486)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze