André Gomes prawym obrońcą z konieczności

Majerr

22 maja 2017, 17:30

Sport

26 komentarzy

We wcześniejszym artykule Mundo Deportivo stwierdziło, że faworytem do zastąpienia Luisa Suáreza w finale Pucharu Króla przeciwko Alavés jest Paco Alcácer. Natomiast kataloński Sport typuje, że zawieszonego za kartki i kontuzjowanego Sergiego Roberto na prawej stronie obrony zastąpi Andre Gomes.

Sport pisze dzisiaj, że Andre Gomes, który był jednym z najchętniej wykorzystywanych przez Luisa Enrique piłkarzy, ma duże szanse na występ w wyjściowym składzie w finale Pucharu Króla. Choć przez większą część sezonu Portugalczyk był krytykowany, to asturyjski szkoleniowiec zawsze, kiedy tylko mógł, dawał szansę swojemu podopiecznemu sprowadzonemu z Valencii.

W sezonie 2016/17 Andre Gomes wziął udział w 46 meczach, w trakcie których zagrał w sumie aż na sześciu różnych pozycjach. Portugalczyk miał okazję wystąpić w środku pola, w obu bocznych sektorach w linii pomocy, na obu skrzydłach, a także na prawej obronie. Na tej ostatniej pozycji pojawił się w ostatnich dwóch meczach w Lidze przeciwko Las Palmas (4:1) i Eibarowi (4:2).

Do tego momentu wkład Portugalczyka w ofensywne poczynania zespołu to trzy gole i dwie asysty. W głowach wielu kibiców Barçy pozostały jednak obrazki z meczów, w których Andre Gomes nie był w stanie dać jakości, jakiej potrzebował zespół. Jednym z takich spotkań może być potyczka z Paryża, gdzie Katalończycy przegrali aż 0:4.

Dobrze wiadomo, że przystosowanie się do tak specyficznego stylu grania, jakim charakteryzuje się Barcelona, nie jest niczym łatwym. Andre Gomes ma długie nogi, a swoimi wielkimi krokami jest w stanie pokryć szeroką część boiska. Z drugiej strony były gracz Valencii nie wykazywał się dynamicznością ani potrzebną ikrą, a co więcej miał problemy z przystosowaniem się do gry pozycyjnej, która była podporządkowana tridente MSN.

Problemy nie zniknęły po zajęciu przez Andre Gomesa pozycji prawego obrońcy. Przeciwko Las Palmas Portugalczyk zastąpił w drugiej połowie kontuzjowanego Digne’a i sporo nacierpiał się w strefie, w której brakuje mu pewnych automatyzmów. Do tego trzeba zauważyć, że w Barcelonie od prawego obrońcy wymaga się szybkości i zdolności ciągłego biegania wzdłuż bocznej linii boiska.

Przeciwko Eibarowi sprawy wcale nie miały się lepiej. W przerwie meczu Andre Gomes wszedł za kontuzjowanego Sergiego Roberto i zdarzało mu się gubić w ustawieniu, tak jak przy drugiej bramce Inuiego.

Dyskretny, lecz profesjonalny oraz identyfikujący się z Barçą Andre Gomes wiele nacierpiał się w swoim pierwszym roku na Camp Nou, który miał być spełnieniem jego marzeń. Być może Luis Enrique już po raz ostatni da szansę swojemu podopiecznemu na odrodzenie się w finale krajowego pucharu. Niezależnie od tego, czy na pozycji pomocnika, skrzydłowego, czy prawego obrońcy…

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze