Ousmane Dembele jest jednym z głównych celów Barcelony, aby dokonać w sezonie 2017/2018 prawdziwego skoku jakościowego. Francuski napastnik chce występować w zespole z Leo Messim, Luisem Suárezem i Neymarem, ale w Barçy zdają sobie sprawę, że obecnie kupno 20-latka będzie wymagało większych nakładów finansowych niż rok temu, jeśli w ogóle zawodnik zgodzi się na transfer.
Dembele był kuszony przez Roberta Fernándeza jeszcze w poprzednim sezonie, gdy występował w barwach Rennes. Zawodnik wolał jednak przejść do Borussii, aby mieć więcej szans na grę. Klub z Dortmundu zapłacił za Dembele 15 milionów euro, a teraz wycenia go na sześć razy wyższą kwotę - 90 milionów. Barcelona wie, że kupno 20-latka będzie bardzo trudne, zwłaszcza że priorytetem w pierwszym sezonie pracy Ernesto Valverde jest sprowadzenie prawego obrońcy i środkowego pomocnika.
W Barcelonie wierzą jednak, że piłkarz będzie potrafił przekonać do transferu działaczy Borussii. Jednym z czynników, które mogą mieć na to wpływ, jest zdymisjonowanie Thomasa Tuchela z posady trenera BVB. To właśnie 43-latek nalegał na sprowadzenie Dembele. W rozmowie ze Sky Sports Francuz nie ukrywał swojego niezadowolenia z powodu zwolnienia szkoleniowca. – Jestem rozczarowany, ponieważ Tuchel jest trenerem, który obdarzył mnie sporym zaufaniem. Zawsze był po mojej stronie i wiele mnie nauczył. To świetny szkoleniowiec, z którym przeżyłem wspaniałe chwile. Nie wiem, co się stało w relacjach z zarządem. Były jakieś problemy interpersonalne, ale o niczym konkretnym nie słyszałem. Nasza dyrekcja sportowa podjęła jednak taką decyzję, a piłka nożna to interes.
Francuz wyraził też swoje niezadowolenie z decyzji UEFA o rozegraniu meczu Borussii z Monaco dzień po ataku terrorystycznym, w którym ucierpiał Marc Bartra. – UEFA miała problem z terminarzem, ale nikt z nas nie był w stanie grać. Dyskutowaliśmy między sobą na ten temat, wielu nie chciało wystąpić w tym spotkaniu, a tak naprawdę wszyscy. Nie mogliśmy jednak nic zrobić i byliśmy zmuszeni do rozegrania tego pojedynku.
Kwota, na jaką Borussia wyceniła Dembele, jest znacznie wyższa niż suma uzyskana za najdrożej sprzedanego piłkarza w historii klubu. Gdy Henrich Mychitarian odchodził do Manchesteru United w 2016 roku za 42 miliony, pobił rekord związany ze sprzedażą Mario Götze do Bayernu w 2013 roku za 35 milionów. Taką samą kwotę Bawarczycy przeznaczyli rok temu na sprowadzenie Matsa Hummelsa. Z kolei Ilkay Gündoğan odszedł w 2016 roku do Manchesteru City za 27 milionów.
Komentarze (42)