Messi trzykrotnie odmawiał Realowi

Dariusz Maruszczak

24 czerwca 2017, 12:26

Mundo Deportivo

55 komentarzy

Mundo Deportivo donosi, że wbrew słowom Florentino Péreza o braku działań zmierzających do sprowadzenia Leo Messiego Real Madryt aż trzykrotnie starał się o transfer Argentyńczyka. Do ostatniej próby miało dojść poprzedniego lata.

– Wiedzieliśmy o Messim już wtedy, gdy grał w młodzieżowym zespole Barcelony. Jest piłkarzem Barçy i z tego względu nie było możliwości, żeby go sprowadzić. To wspaniały zawodnik i oczywiście chciałbym go mieć w Realu, ale nigdy tego nie rozważaliśmy – powiedział Florentino Pérez w wywiadzie dla Onda Cero.

7 lipca 2016 roku, gdy Messi został skazany na 21 miesięcy więzienia i rozważał opuszczenie Barcelony, Real Madryt chciał skorzystać z tej sytuacji. Zainteresowany crackiem Barçy był wtedy również Manchester City. Real poinformował Argentyńczyka, że jeśli tylko będzie chciał trafić do zespołu Los Blancos, otrzyma wyjątkowe miejsce w klubie. Jednak Messi nawet nie zastanawiał się nad tą propozycją, podobnie jak w przeszłości, ponieważ zawsze czuł się stuprocentowym barcelonistą. FC Barcelona dała mu wszystko i pomogła mu stać się najlepszym piłkarzem w historii. Mecze z Realem były bardzo istotne dla Messiego, a przy strzelonych golach Argentyńczyk często całował herb klubu, dając dowód swojego przywiązania do Blaugrany. 23 kwietnia bieżącego roku Barcelona pokonała Los Blancos 3:2, a Messi po zwycięskim golu w 92. minucie pokazał trybunom swoją koszulkę z numerem 10.

Chociaż Florentino Pérez powiedział, że nigdy nie planował sprowadzenia Messiego, Argentyńczyk był dla niego wielkim, niemożliwym do zrealizowania marzeniem. Kolejne próby miały miejsce w 2011 i 2013 roku. Do pierwszej z nich doszło pod koniec sezonu 2010/2011, gdy Cristiano Ronaldo otrzymał astronomiczną ofertę z Manchesteru City. Real był świadomy możliwości utraty swojej największej gwiazdy i rozpoczął działania, aby Portugalczyk mógł zostać zastąpiony przez Messiego. Argentyńczyk zakończył tamten sezon ze zdobytym mistrzostwem Hiszpanii i wygraną w Lidze Mistrzów, w której w półfinale strzelił dwa gole Realowi prowadzonemu przez José Mourinho. Odpowiedź Leo przekazana poprzez jego ojca była stanowcza. Wyraził on wdzięczność za zainteresowanie, ale nie pozostawił Los Blancos najmniejszych nadziei, że transakcja jest możliwa do zrealizowania.

Drugą poważną próbę klub z Madrytu podjął latem 2013 roku. Zainteresowanie Messim wyrażały wtedy także Bayern i Chelsea. Florentino Pérez chciał zrewanżować się Barcelonie za porażkę w rywalizacji o transfer Neymara i znów wziął na celownik Messiego. Jego działania spełzły jednak na niczym. Leo pozostał wierny Barçy mimo rozczarowania po historycznej klęsce z Bayernem w półfinale Ligi Mistrzów.

Jak informował dziennik AS, jesienią 2012 roku Florentino Pérez był skonfliktowany z Cristiano Ronaldo odnośnie praw do wizerunku i kilku innych kwestii związanych z umową Portugalczyka. Gwiazdor Realu zagroził wtedy odejściem z klubu, a Pérez miał odpowiedzieć: „jeśli odejdziesz, przeznaczymy kwotę ze sprzedaży na transfer Messiego”. Prezes Realu miał świadomość, że te słowa dotkną Cristiano Ronaldo, wyczulonego na punkcie rywalizacji z Argentyńczykiem. Ponad trzy lata później, w 2016 roku, wiedząc, że Messi ma największe wątpliwości w karierze odnośnie kontynuowania gry na Camp Nou, Florentino Pérez znów próbował sprowadzić Argentyńczyka. Bezskutecznie, ponieważ crack z Rosario znów udowodnił swoją wierność Barcelonie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (55)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze