W ten weekend w brazylijskiej telewizji został wyemitowany luźny wywiad z Neymarem, przeprowadzony przez piłkarza Leandrinho w Ciutat Esportiva w Barcelonie pod koniec minionego sezonu. Poniżej przedstawiamy, co powiedział swojemu rodakowi i koledze po fachu crack Barçy.
Leandrinho: Jakie były twoje początki w Barcelonie?
Nie mogę powiedzieć, że adaptacja po przybyciu była trudna, ale pierwszy miesiąc był skomplikowany. Sytuacja była wyśmienita, ponieważ kiedy trenowałem, miałem u boku Messiego, Xaviego, Iniestę czy Piqué. Czułem się, jakbym był w grze wideo. Niewiele wcześniej grałem nimi na konsoli, a potem występowałem razem z nimi. Na początku wstydziłem się z nimi rozmawiać. Są moimi idolami. Ja wtedy dopiero co dołączyłem do zespołu i byłem bardzo młody.
W jakiej brazylijskiej drużynie chciałbyś grać?
We Flamengo. Kiedy grałem przeciwko temu zespołowi na Maracanie w barwach Santosu, byłem pod wrażeniem pasji i wierności kibiców. Nawet kiedy Flamengo z nami przegrywało, oni nie przestawali wspierać swojej drużyny. To zrobiło na mnie wrażenie.
Wraz ze sławą pojawiają się kobiety… (śmiech)
Powiedziałbym, że to nierozerwalnie wiąże się z zyskaniem sławy. Nagle pojawiają się przyjaciele i rzekomi kuzyni. To skomplikowana sprawa. Miałem to szczęście, że były osoby, które bardzo mi pomogły, podarowały mi buty, kiedy ich nie miałem. Jestem im bardzo wdzięczny. Takich osób jest wiele – to moja rodzina, przyjaciele… Przed tym, jak zyskałem sławę, miałem trudne chwile i było mi ciężko.
Komentarze (13)