Pep Guardiola udzielił wywiadu dla dziennika L’Esportiu. Opowiedział o Barcelonie oraz pracy w Manchesterze City.
Drugi sezon w City: Mam nadzieję bawić się tak dobrze jak w pierwszym. Niektórzy mówią, że nie poszło nam dobrze, ale moim zdaniem jest to wyjątkowa sytuacja. Od siedmiu lat jestem profesjonalnym trenerem i sześciokrotnie zdobywałem mistrzostwo kraju, o tym przegranym tytule można by dużo dyskutować. Zawsze dochodziłem do półfinału Ligi Mistrzów. Tym razem się nie udało, ale Barça też nie robi tego co roku. City to świetny zespół, przez pięć lat z rzędu awansował do Ligi Mistrzów, jest jedyną angielską drużyną, której się to udało. Trudno jest dogonić Barçę, Real, Bayern czy Juventus. Potrzeba czasu, nawet dekady.
Dogonienie Realu i Barçy: Zawodnicy chcą tego dokonać i mają na to czas. Pomaga mi, że Txiki i Ferran Soriano są przy mnie. Ferran to jedna z osób, które najbardziej podziwiam, bardzo dużo pracuje i nie wygląda na kogoś zarządzającego zespołem. Zawsze wspierał nas, gdy nam nie szło. Z kolei z Txikim bardzo dobrze się rozumiemy, wystarczy jedno spojrzenie i wiemy, co poszło źle. W przeszłości graliśmy razem w szkółce, a potem w pierwszej drużynie.
Odbudowanie zespołu: Staramy się dokonać zmian, by wzmocnić drużynę. Manchester City miał najstarszy skład w lidze angielskiej, odnosił sukcesy, ale się zestarzał. Odmłodziliśmy trochę zespół dzięki Gabrielowi Jesúsowi, Gündoğanowi i Sane i planujemy robić to dalej. Piłkarze z kadencji Pellegriniego są dobrzy, ale odmłodzenie składu jest konieczne. Zawsze się zastanawiałem, co by się stało, gdybyśmy przez cały sezon mieli do dyspozycji Kompany’ego, Jesúsa i Gündoğana…
Barcelona: Według mnie Barcelona jest w o wiele lepszej sytuacji niż sądzą osoby przebywające na miejscu. Bardzo cierpiałem przy 0:7 w Lidze Mistrzów. Luis Enrique wykonał kawał dobrej roboty. Kiedy drużyna była w formie, była niemal nie do pokonania. Dopóki jest Messi, to się nie zmieni. Nie mam tu na myśli tego, że nowi zawodnicy są słabi, Messi jest po prostu najlepszym piłkarzem, jakiego widziałem. Dla niego wszystko wydaje się łatwe. Nie jest się najlepszym tylko dzięki umiejętności minięcia 3-4 graczy, ale Messi robi to najlepiej. Wszystko robi dobrze, z łatwością, nigdy się nie myli.
Porażka Barçy w Lidze Mistrzów: Ludzie myślą, że zawsze trzeba wygrywać Ligę Mistrzów, a to niemożliwe. Za każdym razem jest trudniej. Wszystko, co mam, zawdzięczam Barçy, więc chciałbym zaapelować o spokój i cierpliwość. Jest niezwykle trudno wygrywać na Anfield, Stamford Bridge, w Niemczech, w Turynie, na Bernabéu, w Paryżu… W dzisiejszych czasach nie wszystko kręci się wokół Barçy i Realu. Hiszpańskie zespoły dominują, ale inne drużyny również są bardzo dobre.
Sukces Valverde: Możecie być spokojni, według mnie Barcelona potrzebuje takiego trenera jak Ernesto. Skład, który wygrał już wszystko, potrzebuje kochającego trenera. To musi być jeden z nich, a Ernesto jest w tym świetny. Poza tym ma dużą wiedzę, na pewno dobrze mu pójdzie.
Wymagania socios wobec klubu: Anglicy są bardzo wierni swojej drużynie, nie ma w nich tyle krytyki ile w Barcelonie. W Manchesterze wszystko jest jasne – jesteś trenerem albo zawodnikiem City, jesteś jednym ze swoich. Żadnych gwizdów, wszystko kulturalnie. Nigdzie nie jest tak jak w Hiszpanii, widać to np. po konferencjach prasowych, na których 3/4 dziennikarzy jest przeciwko trenerowi.
Transfer Érica Garcíi: Prawdę mówiąc, nie widziałem, jak gra. Powiedziano mi, że jest bardzo dobry i że nie chciał zostać w Barçy, resztą zajął się klub. Barcelona zawsze miała dobry skład, nie wiem, jak jest teraz, ale z Alexanko i Albertem Benaigesem wszystko szło bardzo dobrze. Na pewno nie brakuje im dobrych wychowanków.
Rok bez tytułów: Wszyscy mówią mi, że muszę się zmienić, a ja odpowiadam: „to wy się zmieńcie”. Nie umiem inaczej pracować i nie czuję też takiej potrzeby. W Anglii gra się 11 na 11 na takich samych boiskach, różnica polega jedynie na tym, że sędziowie pozwalają na więcej. Nie odgwizdują zagrań, które w innych krajach byłyby faulami. Dzięki temu pojawiają się kontrataki. W lidze angielskiej jest sześć drużyn z potencjałem ekonomicznym, ale wszyscy mogą wygrywać. Niewielkie zespoły wyrównują wynik dzięki bezpośredniej grze i kontaktom, które nie są faulami. Jednak nadal uważam, że jeśli gra się dobrze, odnosi się zwycięstwa.
Komentarze (7)