W wywiadzie dla The Tactical Room Xavi Hernández przyznał, że przed nim tylko jeden sezon w piłkarskiej karierze, a później zostanie trenerem. Jednak na to potrzebuje czasu. Ponadto pomocnik skomentował obecną sytuację Barçy.
– W tej chwili nie mógłbym być trenerem, nie mogę nikogo oszukiwać. Muszę się jeszcze wiele nauczyć, aby móc trenować. Znam metodologię, ale muszę nauczyć się ją stosować – stwierdził.
– Jako trener będę chciał, żeby moja drużyna była głównym bohaterem, miała piłkę, szybko ją odzyskiwała. 90% posiadania piłki jest lepsze niż 89%. Ja cierpię, gdy nie mam futbolówki i jako trener będę czuł to samo – dodał.
Xavi odniósł się też do przedostatniego sezonu w Barcelonie. – Tamten ostatni mecz ligowy na Camp Nou z Atlético, kiedy graliśmy o tytuł, był jednym z największych ciosów w mojej karierze. Tata Martino posadził mnie wtedy na ławce rezerwowych… – przypomniał.
– Jestem wielkim fanatykiem grania w sposób ortodyksyjny, jak graliśmy w latach 2008-2012, ale Barça ma tak dobrych zawodników, że gdy grają w inny sposób, to też zdobywają tytuły. Piłkarze tacy jak Andrés Iniesta czy Busquets lub ja czasami czuliśmy się zagubieni w tej gonitwie – powiedział.
Hernández skomentował także obecną sytuację swojego byłego klubu: – ogólnie Barça przysnęła. Uwierzono, że statek będzie płynął sam. Trzeba wzmocnić canterę oraz model gry. Młody piłkarz musi wyssać ten sposób gry, aby kiedy trafi do pierwszej drużyny, miał dobrze przyswojone wszystkie koncepty. Trenerzy w canterze muszą kształtować zawodników, uczyć ich. Co daje wygranie ligi infantil! Trzeba kształcić tych piłkarzy! Jeśli się wygrywa, to dobrze, ale to nie jest celem.
– Bardzo dobrze oceniam postawienie na Valverde. To człowiek przygotowany, ma doświadczenie, zna klub. Poznał ten styl i poradzi sobie dobre. Jego przybycie oznacza powrót do ortodyksyjnego stylu – dodał.
Xavi pochwalił także ruchy Królewskich: – Real dokonał bardzo dobrych transferów. Obecnie dominuje na każdej płaszczyźnie: w kontrataku, w ataku pozycyjnym, stałych fragmentach gry, ustawieniu. Są silni, szybcy, to bardzo dobra mieszanka. I Zidane. Piłkarz wierzy Zidane’owi.
Generał wypowiedział się również na temat Messiego. – Leo może pełnić rolę Xaviego, Iniesty i Busquetsa w tym samym czasie i wciąż być Messim. Wydaje się być maszyną stworzoną, by grać w futbol, z tym gumowym stawem skokowym, kiedy dotyka piłki… To modelowy piłkarz – stwierdził.
Komentarze (34)