AS informuje dzisiaj o rozmowie, jaką Josep Maria Bartomeu przeprowadził z dyrektorem generalnym Atlético Gilem Marinem. W trakcie jej trwania prezydent Barçy zapewnił, że jego klub nie będzie starał się sprowadzić Antoine’a Griezmanna.
Wczoraj Bartomeu zadzwonił do Gila Marina, aby wypytać go o sytuację Griezmanna. Prezydent Barçy przekazał dyrektorowi Atlético, że Francuz jest zawodnikiem, który podoba się katalońskiemu klubowi, jednak zapewnił również, że Barcelona nie zrobiłaby niczego, co mogłoby wyrządzić dużą krzywdę drużynie ze stolicy Hiszpanii.
Gil Marin wytłumaczył Bartomeu, że Atlético nie może dokonywać transferów podczas trwającego okienka, dlatego w przypadku ewentualnego odejścia francuskiego napastnika drużyna Diego Simeone nie mogłaby liczyć na zastąpienie 26-letniego zawodnika. Z tego powodu Atlético jasno zaznacza, że gracz nie jest na sprzedaż.
Bartomeu przekazał z kolei, że Barça nie kupi piłkarza Atlético. AS pisze, że relacje pomiędzy oboma klubami są doskonałe, a Atléti ma być wdzięczne Barcelonie za gest, jakim wykazał się jej prezydent. Czytamy, że inne kluby nie zachowały się w tym sezonie w podobny sposób. Mimo to Atlético sądzi, że nie straci swojej gwiazdy podczas tego okienka transferowego. Inaczej może być natomiast za rok, kiedy klauzula odstępnego Griezmanna będzie wynosić 100, a nie 200 mln euro, jak ma to miejsce obecnie. Wtedy znacznie wzrosną szanse na to, że Griezmann opuści Atlético. Teraz jednak nie przejdzie do Barcelony. Bartomeu dał słowo.
Komentarze (94)