Zinedine Zidane na konferencji prasowej podsumował grę swojej drużyny w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii z Barceloną.
– Nie będę się kłócić z arbitrem. Zagraliśmy świetny mecz, a to, co mnie może denerwować, to wyrzucenie Cristiano. Być może to nie był rzut karny, ale kartka wydaje mi się trochę za ostra. Nie możemy jednak niczego zmienić i postaramy się sprawdzić, czy Cristiano będzie mógł zagrać w środę. Jestem bardzo dumny ze swoich zawodników. W dziesiątkę zagrali bardzo dobrze, walczyli, wierzyli w zwycięstwo do końca i trzeba im podziękować. To jednak tylko jeden mecz, jest jeszcze rewanż. Teraz trzeba dobrze odpocząć.
– Tutaj nie ma drużyny A i B, wszyscy pracujemy tak samo. Potem trzeba wybrać skład, dokonać zmian. Dobre jest to, że tutaj wszyscy spełniają oczekiwania. Kiedy gra jeden, nawet przez godzinę czy 20 minut, robi to bardzo dobrze. To znaczy, że piłkarze są skoncentrowani na tym, co robimy. Dla trenera jest to powód do satysfakcji.
– Marco Asensio mnie nie zaskakuje. To, co robi, robi fenomenalnie, gra z blaskiem, jest szybki, przełamuje formacje i fantastycznie strzela. To dla mnie żadna nowość, jesteśmy zadowoleni z niego i z wszystkich. Nie jest łatwo wejść w takim meczu, kiedy rytm jest szybki, a on nie ma z tym problemu i zawsze robi różnicę. Jednak nie tylko on. Dziś Isco i Kovacić rozegrali wspaniały mecz. Trzeba zawsze podkreślić grę całego zespołu, dopiero potem patrzeć na indywidualności. Jesteśmy zadowoleni.
– Nie będę łagodzić euforii, jesteśmy zadowoleni z wyniku i musimy się cieszyć, ale końcowy triumf nie jest jeszcze przesądzony. Będziemy musieli zagrać w środę, jednak dziś będziemy się cieszyć, a od jutra już będziemy myśleć o rewanżu.
– Kovacić rozegrał świetne spotkanie, bardzo dobrze go przygotowaliśmy, a on spisał się cudownie. Doznał lekkiego urazu i dlatego zszedł z boiska. Jestem bardzo zadowolony z jego występu i z tego, co robi, bo zawsze wykonuje swoje obowiązki.
– Kiedy Isco przyszedł do Realu, byłem blisko drużyny i widziałem wszystkie treningi. Potrzebował czasu, częstej gry i nie dziwi mnie to, co robi. Dziś bardzo trudno było mu odebrać piłkę, on sprawił, że drużyna grała. Cieszę się z jego powodu, rozwija się i będziemy to kontynuować, bo to dopiero początek.
Komentarze (59)