Dotkliwa porażka Barcelony B

Błażej Gwozdowski

28 sierpnia 2017, 23:07

6 komentarzy

Rezerwy Barcelony nie poradziły sobie z ekipą z Teneryfy i przegrały aż 0:3. Goście górowali nad Katalończykami od pierwszej do ostatniej minuty, opierając swoją grę o doskonałą obronę i szybkie kontrataki.

W pierwszej kolejce rozgrywek podopieczni Gerarda Lópeza zagrali bardzo nierówno. Po dobrej pierwszej połowie, w drugiej oddali inicjatywę rywalom i niewiele brakowało, a roztrwoniliby dwubramkową przewagę. Biorąc jednak pod uwagę wiele zmian personalnych dokonanych przed sezonem, pewne braki w organizacji gry zespołu można w pełni usprawiedliwić. Przed dzisiejszym meczem trenerzy dokonali niewielkich korekt w składzie. W miejsce Lozano pojawi się David Concha, a w środku pola zagra Sarsanedas.

Zabójcza skuteczność gości

Początek spotkania był bardzo spokojny. Oba zespoły bez pośpiechu starały się rozgrywać swoje akcje, ale wszystkie kończyły się na wysokości pola karnego przeciwnika. Z każdą minutą rosła jednak przewaga gospodarzy. Tymczasem w 29. minucie to zespół z Teneryfy wyszedł na prowadzenie dzięki trafieniu Juana Carlosa, który wykorzystał pasywną postawę obrońców. Nie minęła minuta i powinno być 1:1. Niestety Miranda fatalnie spudłował. Obraz gry się nie zmieniał – Barcelona B atakowała, a goście… podwyższyli prowadzenie. W 39. minucie sędzia podyktował rzut karny po faulu Faliego, natomiast jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Suso. Chwilę później mogło być 0:3, ale składny kontratak zastopował dobrą interwencją Varo. W pierwszej połowie kolejne bramki już nie padły i to ekipa z Teneryfy schodziła do szatni pewnie prowadząc.

Bezradność i strata punktów

Zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry oglądaliśmy dwie akcje bramkowe. Najpierw de Galarreta uderzył niecelnie, a następnie szybki kontratak gości podsumowała uniesiona w górę chorągiewka sędziego liniowego. W 50. minucie Varo wygrał pojedynek sam na sam z Juanem Villarem, podtrzymując nadzieje gospodarzy. Z każdą minutą szanse na zdobycie choćby jednego punktu malały, a frustracja podopiecznych Gerarda Lópeza rosła. Wprowadzenie Alfaro w miejsce Sarsanedasa niewiele zmieniło, a trzecia bramka zdobyta przez  Longo dopełniła dzieła zniszczenia. W końcówce spotkania Barça B mogła stracić kolejne gole, ale w bramce bardzo dobrze spisywał się Varo.

Zawodnicy Gerarda Lópeza przegrali zasłużenie, a mecz pokazał, że uporządkowana defensywa i szybcy napastnicy to świetna broń na rezerwy Barcelony. W grze Katalończyków brakowało przede wszystkim dokładności. Spóźnione podania często niweczyły dobrze zapowiadające się akcje, a straty w środku pola kosztowały bardzo dużo. Kolejne spotkanie już w piątek - Barça B zmierzy się na wyjeździe z Granadą.

Bramki:
0:1, Juan Carlos (29’)
0:2, Suso (39’)
0:3, Longo (69’)

FC Barcelona B: Varo, Tarín, Fali (min. 72, Carles Pérez), Martínez, Miranda, Sarsanedas (min. 59, Alfaro), Ruiz de Galarreta, Aleñá, Vitinho, Marc Cardona oraz David Concha (min. 72, Abel Ruiz).

CD Tenerife: Dani, L. Pérez, Carlos Ruiz, Jorge Saenz, Camille, Vitolo, Aitor Sanz, Tayron, Suso (min. 82, Brian Martin), Juan Carlos (min. 66, Alberto) oraz Juan Villar (min. 52, Longo).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze