FC Barcelona rozpoczęła sezon 2017/18 od wprowadzenia zmiany dotyczącej używania nadajników GPS, które dotychczas były wykorzystywane podczas treningów. Od teraz urządzenia te towarzyszą podopiecznym Ernesto Valverde także w trakcie meczów.
Nadajniki GPS są przyczepione do ciała i umieszczone pod specjalnym podkoszulkiem. Dzięki tym urządzeniom szkoleniowcy otrzymują aż do 20 tysięcy danych na sekundę. Aparaty są wyposażone w system Wimu, którego producentem jest pochodząca z Almeríi firma Real Track Systems.
Dyrektor generalny Real Track Systems Isabel Pérez zapewniła: – nasze nadajniki są inne, ponieważ korzystają z systemu hybrydowego, na który składają się tradycyjny GPS oraz technologia UWB (Ultra WideBand - przyp.red), a to sprawia, że system ma większą moc. Sport zauważa, że dzięki korzystaniu z tych urządzeń na Camp Nou możliwe było zamontowanie własnych anten w celu polepszenia jakości przepływu danych. Do tej pory w Ciutat Esportiva i na Camp Nou postawiono sześć odbiorników satelitarnych.
Z artykułu Sportu dowiemy się również, że aktualnie wykorzystywane nadajniki GPS pozwalają na łączenie się z innymi urządzeniami, którymi posługują się członkowie sztabu szkoleniowego. Wimu pozwala na zebranie informacji dotyczących trzech obszarów: fizjologicznych (rytm zatokowy, poziom tlenu, poziom zmęczenia itp.), kinematycznych (przebyty dystans, prędkość, przyspieszenie) oraz taktycznych (mapy z wyszczególnieniem stref, w jakich porusza się zawodnik – tzw. heat map).
Co ważne trenerzy Barçy mogą w czasie rzeczywistym śledzić wszelkie dane związane z grą poszczególnego zawodnika. Wcześniej takie rozwiązanie było możliwe jedynie podczas treningów. Isabel Pérez powiedziała: – FIFA wydała zgodę na używanie nadajników, jednak tylko wtedy, gdy nie stwarzają one żadnych problemów i pozostają niezauważalne. Jeżeli arbiter nie wyrazi sprzeciwu, można korzystać z nich podczas oficjalnych rozgrywek.
W systemie Wimu dane przedstawiane są w czasie rzeczywistym, a oprócz tego możliwe jest ich zapisywanie. Trenerzy na swoich komputerach bądź tabletach otrzymują informacje, a system jest wyposażony w specjalną „chmurę danych”, dzięki której można wizualizować i analizować wszystkie osiągnięcia. Czytamy, że z urządzenia można korzystać bez przerwy od trzech do czterech godzin.
Na koniec dowiadujemy się, że nadajniki te znajdują się w sprzedaży ogólnej, a ich cena to 1500 euro za sztukę. Większość klientów hiszpańskiej firmy to profesjonalne kluby sportowe takie jak: Celta, Las Palmas, Deportivo, Getafe, CSKA Moskwa, Lokomotiw Moskwa, FK Rostów czy Dinamo Zagrzeb. Co ciekawe także na motocyklowych mistrzostwach świata postanowiono wesprzeć się tą technologią.
Barcelona korzystała z Wimu w dwóch pierwszych meczach nowego sezonu ligowego. Teraz kataloński klub oczekuje na zgodę od UEFA, aby móc czerpać korzyści z używania tego urządzenia także w spotkaniach Ligi Mistrzów.
Komentarze (26)