Jutrzejszy mecz przeciwko Getafe będzie szczególny dla bramkarza Barcelony. Marc-André ter Stegen po raz setny wystąpi w barwach katalońskiego klubu.
Niemiecki golkiper gra na Camp Nou od trzech sezonów i w tym czasie zdobył 9 trofeów. Najpierw dzielił miejsce w bramce z Claudio Bravo, by po odejściu Chilijczyka zostać bramkarzem numer jeden. Ter Stegen zyskał sympatię kolegów z klubu i kibiców, którzy w każdym spotkaniu skandują jego nazwisko.
W trakcie 99 meczów w Barcelonie ter Stegen puścił 95 bramek, 40 razy zachował czyste konto, a w zeszłym sezonie był bliski zdobycia swojego pierwszego Trofeo Zamora. Ostatecznie po tę nagrodę sięgnął Jan Oblak, który rozegrał o sześć spotkań mniej od ter Stegena.
Teraz Niemiec przeżywa jeden ze swoich najlepszych momentów między słupkami. Jest niepokonany od 411 minut i jest na dobrej drodze, by pobić swój rekord 564 minut bez straty bramki. W obecnym sezonie dał się pokonać jedynie w Superpucharze Hiszpanii, natomiast Betis, Alavés, Espanyol i Juventus nie były w stanie strzelić mu bramki. Jeśli w jutrzejszym jubileuszowym meczu z Getafe ter Stegen zachowa czyste konto, od poprawy rekordu będą go dzielić tylko 63 minuty. Wciąż jednak dużo brakuje mu do osiągnięcia Víctora Valdésa, który na początku sezonu 2011/12 zatrzymał się na 896 minutach bez utraty gola.
Ter Stegen w rozmowie z Mundo Deportivo wypowiedział się na temat tego wyjątkowego momentu w karierze: – kluczem jest codzienna praca zespołu, która sprawia, że stajemy się lepsi jako drużyna. Poza tym osobiście również korzystam z tej sytuacji, bo mamy dobry moment, a to przekłada się też na obronę. Musimy to utrzymać, bo dzięki temu wszyscy jesteśmy zadowoleni.
Komentarze (10)