Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Getafe zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Zmiany
Kiedy mecz się nie układa, a rywal ma korzystny wynik, to czas zaczyna bardzo szybko uciekać. Dziś było podobnie. Na szczęście Ernesto Valverde już w przerwie zdecydował się interweniować. Najpierw na boisku pojawił się Denis Suárez, który rozegrał dobrą drugą połowę i zdobył wyrównującą bramkę. Natomiast ostatni kwadrans miał innego bohatera – Paulinho. Brazylijczyk w jednej akcji pokazał swoje największe atuty: siłę fizyczną i umiejętność wykończenia akcji, zapewniając Barcelonie trzy punkty.
Najgorsze: Stan murawy
Negatywnych aspektów można by wybrać co najmniej kilka, ale to stan boiska określił poziom dzisiejszego widowiska. Posyłanie szybkich podań po ziemi było absolutnie niemożliwe, a i sprint z piłką przy nodze sprawiał problemy. Na suchym i nierównym boisku futbolówka podskakiwała i zwalniała w dowolnym momencie, wywołując frustrację zawodników. Widoczne to było przy okazji kilku akcji Dembélé, który ratując piłkę po dość przypadkowym rozegraniu, doznał urazu mięśniowego. Ręce można było załamać także podczas jednego z niewielu kontrataków Barcelony, kiedy to Deulofeu próbował uruchomić prostopadłym podaniem Luisa Suáreza, ale piłka w wolnym tempie, podskakując na nierównościach, dotarła do celu o kilka sekund za późno…
Komentarze (45)