Carles Puyol może z odpowiednim rozeznaniem wypowiadać się na temat wielkości Leo Messiego. Legendarny kapitan Barcelony był bowiem świadkiem narodzin geniuszu Argentyńczyka, gdy ten w październiku 2004 roku stawiał swoje pierwsze kroki w katalońskim klubie. Od tego czasu przez niemal dziesięć lat dzielili razem szatnię Blaugrany. Teraz Puyol udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo, w którym opowiadał m.in. o swoich relacjach z Messim, a także początkach kariery Argentyńczyka i jego rozwoju w Barçy.
Ostatnio spotkałeś się z Leo.
Zawsze jest przyjemnie spotkać się ze starymi kolegami, a w tym przypadku mogę nawet powiedzieć, że z przyjacielem. Przeżyliśmy razem wiele dobrych i złych momentów, ale to zawsze przyjemność móc znów się spotkać.
O czym rozmawialiście?
Spotkaliśmy się na jego ślubie i utrzymujemy kontakt. Rozmawialiśmy na tematy rodzinne, ponieważ widzę, że na boisku idzie mu dobrze i wciąż jest w formie. Mam nadzieję, że rozegra jeszcze 500 meczów dla dobra piłki nożnej, a jeśli będzie mógł to zrobić w Barcelonie, to jeszcze lepiej.
Rekordzistą Barcelony jest Xavi, który wystąpił w 767 spotkaniach, a drugi w tej klasyfikacji Andrés Iniesta rozegrał 638 meczów. Myślisz, że Leo może ich wyprzedzić?
Nie będzie to łatwe, bo strata jest duża, ale jeśli Messi będzie chciał tego dokonać i nie będą nękać go kontuzje, myślę, że będzie w stanie to zrobić.
Byłeś świadkiem początku kariery Messiego. Co przykuło twoją uwagę najbardziej, kiedy rywalizowałeś z nim na boisku?
Łatwość dryblingu. Messi jest piłkarzem, który atakuje bezpośrednio, dobrze wie czego chce, nie zajmuje się głupotami, ponieważ jego celem jest strzelanie goli i wygrywanie. Jest bardzo konkurencyjny. Uwielbiam jego charakter i sposób rozumienia piłki nożnej.
Czy dałeś mu jakąś radę, aby mógł się rozwijać lub lepiej zaadaptować? Brakowało mu czegoś ze względu na jego sposób bycia?
Był bardzo nieśmiały i introwertyczny. To dobry chłopak. Jedynym zamiarem wobec wszystkich piłkarzy, którzy przychodzą z cantery, jest to, żeby czuli się dobrze, było im komfortowo, aby mogli grać i rozwijać się. Szatnia Barçy jest bardzo dobra i wszyscy pomagamy sobie nawzajem.
Na początku Messi zakładał ci „siatki” na treningach, czy unikał tego z szacunku?
Kiedy wchodzi na boisko, jest bardzo konkurencyjny, chce wygrać i wykorzystuje wszystkie środki, których ma wiele w zanadrzu. Z pewnością zakładał mi „siatki”. Pamiętam, jak na początku kadencji Pepa Guardioli graliśmy krótkie mecze na treningach. W jednym z nich postanowiłem kryć indywidualnie Messiego i prawda jest taka, że się pogrążyłem. Guardiola powiedział mi nawet: „żadnych kopnięć”. Odpowiedziałem mu, że jeśli chce, abym nie kopał, przestanę trenować. Próbowałem wszystkiego i nie mogłem nic osiągnąć. Oczywiście trzeba było uważać, żeby nie zrobić ostrego wejścia, ale on ma zbyt duże umiejętności. Przy jego szybkości my działamy w zwolnionym tempie.
Co cię najbardziej zaskoczyło w Messim?
Wszystko jest imponujące, ale mnie najbardziej zaskoczyła jego ambicja, chęć stawania się lepszym i rozwijania się jako piłkarz. Na początku był bardzo spektakularny, jego zagrania były niesamowite, ale teraz nie tylko robi to samo, ale też strzela bardzo dużo goli i nakręca grę całego zespołu. Bardzo się w tym rozwinął.
Ostatnio wprowadzono przeciwko Messiemu krycie indywidualne, czynił to np. Maffeo z Girony. Czy uważasz, że takie krycie może być skuteczne przeciwko Messiemu?
Bardzo trudno jest kryć Messiego, ponieważ ma wspaniałe umiejętności i jest piłkarzem, którego praktycznie nie da się powstrzymać w pojedynkę. Jeśli jesteś bardzo blisko niego, nie jest mu tak łatwo. Jednak jeśli ma miejsce, jeden zawodnik nie jest w stanie go zatrzymać.
Którą z bramek Messiego zapamiętałeś najlepiej?
Było ich tak wiele… myślę, że gol z Getafe był niesamowity, przejął piłkę w środku pola i minął wszystkich, ale robił tak kilka razy. Pamiętam, że w meczu z Saragossą strzelił dwie fantastyczne bramki. Miałem szczęście, że mogłem spędzić z Messim wiele lat i codziennie z nim trenować. Było wiele dni, w których można było zobaczyć, jak wszystko wychodzi mu naturalnie. Graliśmy krótkie mecze na treningach i jeśli chciał, nie było innej opcji - jego drużyna zawsze wygrywała.
Jaką ewolucję może teraz przejść Messi, gdy przekroczył już trzydziestkę?
Jest zawodnikiem kompletnym, dominuje w wielu aspektach gry i z pewnością będzie się rozwijał i miał większy wpływ. Wygrał już wszystko, moim zdaniem jest najlepszym piłkarzem w historii, ale wciąż ma wielkie chęci, by stawać się lepszym, a wygrywanie jest dla niego bezcenne. To wielkie szczęście grać z nim przez tyle lat, móc powiedzieć, że to mój przyjaciel i że spędził tyle lat w Barçy. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej.
Ma już 30 lat… czy może rozwinąć się bardziej?
Myślę, że 28-30 lat to najlepszy wiek dla piłkarza, ponieważ jest już dojrzały, lepiej rozumie grę, wie czego chce, wie jak o siebie dbać i jak dozować sobie wysiłek i dlatego myślę, że zostało nam wiele lat z Leo Messim.
Oprócz dobrej formy Messiego, jak oceniasz zespół?
Wygląda świetnie i wygrywa wszystko. Rezultaty są ważne, ale ponadto drużyna dobrze się prezentuje, ma wiele chęci i odpowiednie nastawienie, a to jest bardzo ważne. Zobaczymy, jak będzie szło Barcelonie później, ale obecnie jest w dobrej formie.
Real Madryt jest bardzo silny. Mimo że w La Lidze traci punkty wciąż ma świetną drużynę. Barcelona ma szansę pokonać Real?
Tak. Barça ma znakomity zespół i może rywalizować z każdym.
Komentarze (10)