Po zakończeniu meczu przeciwko FC Barcelonie z przedstawicielami mediów rozmawiał strzelec bramki Saul Niguez.
– Barça to wspaniały zespół i kiedy ma wiele sytuacji ciężko o to, aby nie strzeliła gola. To prawda, że Jan zatrzymał niektóre bardzo dobre strzały, jednak to uderzenie było bardzo trudne do obrony.
– Celem było wytrzymanie naporu i wychodzenie z kontrami w momencie, kiedy przeciwnicy zostawiali wolne przestrzenie. Koniec końców w drugiej połowie zbyt głęboko się cofnęliśmy i uważam, że to był nasz główny problem.
– Barça jest liderem, świetnym zespołem, jednak my na własnym stadionie zawsze walczymy o trzy punkty. Szkoda, że nie udało się wygrać.
– To prawda, że niezbyt często udawało mi się strzelać gole z prawej nogi zza pola karnego. Bardzo chciałem trafić do siatki. Od kilku spotkań miałem dobre okazje, jednak nie dawałem punktów swojej drużynie po klarownych sytuacjach, przez co czułem się nieco winny. Po strzeleniu tej bramki poczułem ulgę.
– Przed nami bardzo ważny mecz w Lidze Mistrzów. Trzeba zdobyć trzy punkty. Teraz nadszedł czas na oczyszczenie myśli i zabranie się do pracy.
Komentarze (7)