Jak donosi Mundo Deportivo, Ernesto Valverde pragnie mieć w kadrze jeszcze jednego stopera na wypadek kontuzji Piqué lub Umtitiego. Klub zaproponował wcześniejszy transfer Yerry'ego Miny, ale szkoleniowiec chce kogoś bardziej doświadczonego.
Ernesto Valverde nalega, by klub zimą sprowadził środkowego obrońcę. Barcelona już latem starała się o Inigo Martíneza, jednak nic z tego nie wyszło. Trener, obawiając się nieoczekiwanej kontuzji Piqué lub Umtitiego, chce mieć w odwodzie jeszcze jednego zawodnika na tę pozycję. Sam Mascherano nie wystarczy, a Thomas Vermaelen może odejść z Barcelony w poszukiwaniu regularnej gry przed mundialem.
Dyrekcja sportowa zaproponowała przyśpieszone sprowadzenie Yerry’ego Miny, którego transfer został uzgodniony już z Palmeiras. 22-letni Kolumbijczyk kosztowałby 9 milionów euro – o milion więcej niż gdyby dołączył do zespołu latem 2018 roku. Jednak jak dowiedziało się Mundo Deportivo, Valverde nie do końca jest przekonany do tej opcji. Mina to zawodnik bardzo perspektywiczny, jednak potrzebuje okresu adaptacji do europejskiego futbolu. W meczach z łatwiejszymi przeciwnikami bez wątpienia byłby w stanie sobie poradzić, jednak trudno oczekiwać, że od razu sprosta grze w Lidze Mistrzów czy w spotkaniach z czołówką La Ligi.
Robertowi Fernándezowi bardzo podoba się Matthijs de Ligt z Ajaksu. Jego transfer jest jednak rozważany bardziej w kontekście letniego okna transferowego. Niewykluczone, że wtedy z Barçy odejdzie Javier Mascherano, więc klub będzie potrzebował dwóch nowych środkowych obrońców. Trzeba również pamiętać o Marlonie, który obecnie gra na wypożyczeniu w OGC Nice i po sezonie może wrócić na Camp Nou.
Komentarze (88)