W sobotę socios compromisarios przyjęli raport z realizacji budżetu klubu na sezon 2016/17 oraz projekt budżetu na obecną kampanię. Szczegółowe informacje na temat finansów FC Barcelony przedstawialiśmy w tym artykule. Na jego podstawie mogliście dowiedzieć się, że w ostatnich latach Barça znacząco zredukowała dług (do 247 mln euro). Warto jednak przyjrzeć się, ile dokładnie kataloński klub jest winny innym zespołom.
Standardem jest to, że kluby płacą za transfery w ratach, aby mieć większe pole manewru w momencie realizowania wielomilionowych inwestycji. FC Barcelona łącznie jest winna 55,1 mln euro takim klubom jak Valencia (niespałcone do końca transfery Paco Alcácera i André Gomesa), Sevilla (Aleix Vidal) i Santos (2 mln euro za to, że Neymar znalazł się w trójce finalistów Złotej Piłki).
Warto dodać, że na koniec 2016 roku dług FC Barcelony wobec innych klubów wynosił 72,4 miliona euro. W ciągu dziesięciu miesięcy Blaugranie udało się więc spłacić 17,3 mln długu.
Najwięcej katalońskiemu klubowi winny jest natomiast Manchester City (nieco ponad 10 mln euro). Ma to związek z transferami Claudio Bravo, Érica Garcíi oraz Nolito (który grał przez trzy lata w Barcelone B, w związku z czym katalońskiemu klubowi należą się pieniądze za wychowanie piłkarza). Co ciekawe Everton jest jeszcze winny Barcelonie prawie dwa mln euro za transfer Gerarda Deulofeu, który obecnie jest już piłkarzem Blaugrany.
Komentarze (6)