W rozmowie z Four Four Two Dani Alves wyjawił, że jego kariera mogła się potoczyć zupełnie inaczej. Były gracz Barcelony opowiedział m.in. o niedoszłym transferze do Realu Madryt.
Najpierw Alves przyznał, że w 2006 roku mógł trafić do Liverpoolu. – Prowadziłem bardzo zaawansowane rozmowy z Liverpoolem, ale z jakiegoś powodu w ostatniej chwili się to posypało, nie wiem dlaczego. Nie byłem jedyną osobą zaangażowaną w rozmowy, miałem ludzi, którzy mnie reprezentowali – wyjaśnił.
Następnie Dani powiedział, że zanim trafił do Barçy, był bliski podpisania umowy z… Realem Madryt. – Coś podobnego przytrafiło mi się później z Chelsea i Realem Madryt. Oczywiście ostatecznie wszystko potoczyło się dobrze dla culés i dla mnie, ponieważ mogłem napisać piękną historię na Camp Nou – skomentował.
– Pół roku później zostało otworzone okno transferowe i dowiedziałem się o zainteresowaniu Barcelony. Powiedziałem, że chciałbym grać w tym klubie ze względu na historię Brazylijczyków w Barcelonie, wielkość instytucji i styl gry – dodał.
– Ten związek odniósł sukces i zawsze będę wdzięczny Pepowi Guardioli, Txikiemu Begiristainowi i Joanowi Laporcie za danie mi szansy na zostanie wielką gwiazdą – przyznał Dani Alves.
Komentarze (48)