Paulo Dybala zabrał publicznie głos na temat wywiadu sprzed dwóch miesięcy, w którym rzekomo miał powiedzieć, że trudno byłoby mu grać z Leo Messim.
– Łatwo jest się czepiać, celowo doszukiwać się czegoś negatywnego, by dobrze się sprzedało. Zadano mi 22 pytania, 18 dotyczyło Leo, a w 17 z nich wypowiadałem się w samych superlatywach na jego temat. Messi jest moim idolem i zawsze tak było. Jest wzorem do naśladowania dla mnie i dla całej grupy – powiedział Dybala w wywiadzie dla TyC Sports.
– Nie miałem na myśli nic złego. Moje słowa zostały źle zinterpretowane i to mnie zabolało. Nigdy nie wypowiadałem się na ten temat, ale ludzie, którzy mieli mnie zrozumieć, czyli koledzy, Leo i trener, nie mieli z tym problemu, więc zamknąłem temat – dodał napastnik Juventusu.
Dybala opisał reakcję Messiego po ukazaniu się wywiadu. – Zaraz po przyjeździe na zgrupowanie podszedłem do niego i ledwo powiedziałem „Leo…”, a on zaczął się śmiać, ponieważ wiedział, o czym chcę porozmawiać. Wtedy zdałem sobie sprawę, że nie ma potrzeby niczego wyjaśniać. Mimo to powiedziałem, że ludzie piszą różne rzeczy, a w wywiadzie mówiłem o nim tylko dobrze. Nie trzeba było tego mówić. Minęło pięć czy dziesięć sekund. Powiedział mi, żebym zachował spokój, że nic się nie stało.
Relację Dybali potwierdzają słowa Messiego, który zapytany przez dziennikarzy o słynny wywiad odpowiedział: – ktoś odebrał to w inny sposób, ale ja od samego początku rozumiałem, co miał na myśli. Nie było potrzeby wyjaśniać niczego więcej.
W szczerość Dybali nie wątpi selekcjoner Jorge Sampaoli. – Nie widzę nic złego w tym, co powiedział Dybala. Powiedział, że jest szczęśliwy z możliwości grania z Messim, ale nie znalazł jeszcze swojego miejsca na boisku.
Komentarze (15)