Barcelona nigdy nie oddała Realowi mistrzostwa, mając 10 punktów przewagi

Julia Cicha

19 listopada 2017, 15:54

Mundo Deportivo/Marca

48 komentarzy

Po dwunastu kolejkach ligi hiszpańskiej FC Barcelona wypracowała przewagę dziesięciu punktów nad Realem Madryt. Stało się to m.in. dzięki wczorajszemu zwycięstwu Katalończyków z Leganés (3:0) i remisowi, którym zakończyły się derby Madrytu.

Zinedine Zidane stanowczo stwierdził na konferencji prasowej: „dziesięć punktów straty do Barçy da się odrobić. Na pewno straci jeszcze punkty, sezon jest bardzo długi. Z pewnością zmniejszymy dystans”. W podobnym tonie wypowiedział się również Dani Carvajal: „w maju będzie mówiło się, że walczymy o tytuł. Sezon jest długi, razem z Zidane’em zdarzyło już nam się zmniejszyć stratę z dwunastu do jednego punktu”.

Carvajal odniósł się do sytuacji z sezonu 2015/16, kiedy to pod wodzą Luisa Enrique Barcelona wypracowała dwunastopunktową przewagę nad odwiecznym rywalem. Później stopniowo zaczęła tracić punkty i w konsekwencji była zmuszona wygrać pięć ostatnich spotkań z rzędu. Mimo kłopotów zdobyła mistrzostwo.

Co więcej Barça nigdy nie zmarnowała dziesięciopunktowej przewagi nad Realem. W sezonie 2012/13, za czasów Tito Vilanovy, drużyna zaliczyła rekordową pierwszą połowę sezonu z 18 zwycięstwami i jednym remisem. Miała przewagę 18 punktów nad Realem, ale trzy remisy i dwie porażki wiosną zmniejszyły dystans do dziesięciu „oczek”. Jednak i tym razem to Katalończycy sięgnęli po tytuł.

W sezonie 2008/09, który zakończył się pierwszym trypletem w historii klubu, zespół miał 12 punktów przewagi nad rywalem z Madrytu. Królewscy odpowiedzieli, wygrywając 18 z 19 meczów drugiej połowy sezonu i tuż przed legendarnym El Clásico zakończonym zwycięstwem Katalończyków 6:2 mieli tylko cztery punkty straty. Sezon zakończył się mistrzostwem Barcelony z dziewięciopunktową zaliczką nad Realem.

Trzy lata wcześniej, w sezonie 2005/06, podopieczni Franka Rijkaarda mieli w pewnym momencie 13 punktów przewagi, a zakończyli rozgrywki 12 „oczek” nad Realem Madryt. Z kolei sezon wcześniej drużyna uzbierała 11 punktów przewagi, by ostatecznie zdobyć mistrzostwo cztery punkty przed drugim Realem.

Największa strata obecnego mistrza Hiszpanii miała miejsce w sezonie 1997/98, kiedy to Real tracił do ekipy Louisa van Gaala aż 21 punktów. Rozgrywki zakończyły się pierwszym z dwóch mistrzostw Hiszpanii wywalczonych przez Holendra.

Największa w historii remontada Realu w stosunku do Barcelony miała miejsce w sezonie 2003/04. Przewaga Katalończyków stopniała z 18 punktów w 18. kolejce do jednego na koniec sezonu. Całe rozgrywki wygrała jednak Valencia, pięć punktów przed Barçą.

Różnica dziesięciu punktów oznacza konieczność potknięcia Barcelony w czterech meczach. Marca przypomina jednak, że przed reformą rozgrywek, gdy za zwycięstwo dostawało się jeszcze dwa punkty, różnica „czterech meczów” wynosiła 7-8 punktów. I tak w 1929, 1950, 1952, 1953, 1981 i 1992 roku różnym zespołom rzeczywiście udało się odrobić taką różnicę punktową. Co ciekawe w sezonach 1928/29, 51/52, 52/53 i 91/92 dokonała tego właśnie Barcelona. Jedyna remontada Realu miała miejsce w sezonie 1949/50.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (48)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze