Valverde: Vermaelen jest gotowy do gry

Julia Cicha

21 listopada 2017, 21:37

13 komentarzy

Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym meczem z Juventusem. Opowiedział m.in. o sytuacji włoskiej piłki oraz o problemie w środku obrony Barçy.

[Barça TV] Jakiego Juventusu się spodziewasz? Co zmieniło się od waszego ostatniego spotkania?
Oczekujemy najlepszego Juventusu. To groźna u siebie drużyna, która dobrze atakuje, tworzy wiele sytuacji bramkowych i myślę, że strzeliła też najwięcej goli w lidze włoskiej. Wiemy, że potrzebują zwycięstwa, ale my również tego chcemy. Spodziewamy się dobrego spotkania, trudnego, bo zawsze jest ciężko na tym stadionie.

[Edgar Fornós, RAC1] Ostatnio dużo mówiło się, że wygrywacie, ale nie zawsze gracie dobrze, czasem zdarzają się wam przeciętne spotkania. Jak ważne jest dla ciebie wygranie jutro w dobrym stylu?
Jeśli gra się dobrze i nie odpuszcza się rywalowi, ma się większe szanse na zwycięstwo. Trenerzy starają się sprawić, by ich zespoły potrafiły kreować sytuacje bramkowe i utrudnić to sam rywalom. My chcemy dominować grę, ale to samo dotyczy Juventusu, który jest świetną drużyną, zobligowaną do dominacji w lidze włoskiej. Zderzą się ze sobą dwa style, obie ekipy spróbują dominować. Tak samo było na Camp Nou. To prawda, że czasem gramy nieco gorzej, ale wynik jest wtedy równie ważny. Z kolei czasem wszystko wychodzi i wydaje się łatwiejsze.

[Carles Escolán, Radio Marca] Powiedziałeś, że oczekujesz najlepszego Juventusu. Na drużynę spadło wiele krytyki, szczególnie po ostatniej porażce z Sampdorią. Czy potrzeba odniesienia ważnego zwycięstwa sprawia, że Juventus będzie jeszcze groźniejszy?
Po porażce zawsze chce się jak najszybciej, już w kolejnym meczu wrócić na właściwe tory. Myślę, że porażka z Sampdorią może sprawić, że Juventus będzie troszkę groźniejszy. Nam jest wszystko jedno. Jesteśmy przygotowani na grę z najlepszą wersją tego zespołu.

[Adrià Albets, Cadena SER] Przed chwilą Rakitić powiedział, że nie może na 100% zagwarantować, że Messi zostanie w Barcelonie. Ma nadzieję, że zostanie na zawsze, bo jest niezbędny dla klubu. Ty możesz nas zapewnić, że zostanie? Dlaczego nie zrobiono jeszcze słynnego zdjęcia z kontraktem?
Jakie znaczenie ma kwestia zdjęcia? Messi jest z nami, przyleciał do Turynu, po co myśleć o czymś innym? Zaczynamy dyskusję, kiedy tak naprawdę nic się nie dzieje. Cieszmy się jutrzejszym meczem i zostawmy tę historię.

[Jordi Quixano, El País] Juventus ma wielu groźnych zawodników, ale czy Dybala martwi cię jakoś szczególnie?
Jest dla nich ważny, ale jeśli wyłączymy Dybalę z gry, to wejdzie do niej Pjanić, który będzie współpracował z Higuaínem, Cuadrado będzie wchodził z głębi pola, itd. Wydaje się, że wyeliminowanie jednego problemu tworzy wiele następnych. To kwestia całej silnej formacji, a nie jednego zawodnika.

[Catalunya Radio] Bartomeu powiedział, że w celu wygrania Ligi Mistrzów mogą być potrzebne wzmocnienia. Zgadzasz się z nim?
Obecnie nie interesuje nas nic poza awansem. Musimy matematycznie zapewnić sobie awans. W kwestii transferów – wszystkie wielkie drużyny zawsze są otwarte na możliwość bycia coraz lepszym. Zobaczymy, czy kogoś pozyskamy w zależności od możliwości i naszej sytuacji.

[pytanie z Włoch] Juventus przegrał ostatnio dwa finały Ligi Mistrzów, a reprezentacja Włoch nie awansowała na mistrzostwa świata. Jak porównałbyś poziom włoskiej i hiszpańskiej piłki?
Wiem, że dużo się o tym mówi. Juventus przegrał w finale, ale oznacza to też, że dotarł tak daleko. Uważam to za sukces, wiele drużyn odpadło wcześniej. Mówiąc delikatnie, brak awansu Włoch na mundial zwraca uwagę wszystkich. Nie wiem, co tak naprawdę się dzieje. Czasem w obliczu takiej katastrofy pojawiają się głosy, że należy gruntownie przemeblować system. Myślę, że jest wiele dobrych rzeczy, których nie trzeba zmieniać. Inne z biegiem czasu wymagają poprawy. Szczerze mówiąc widzę grę Juventusu i ma się dobrze. Boimy się go i szanujemy. To samo dotyczy Napoli czy Romy, która jest przed Atlético w grupie.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Martwi cię sytuacja stoperów? Musisz szczególnie dbać o Vermaelena i Umtitiego, by nic im się nie stało?
Staram się nie martwić na zapas, to dwa razy tyle zmartwień. To prawda, że Piqué nie zagra w niedzielę, ale na jutro mamy gotowych trzech środkowych obrońców. Na razie myślimy o jutrze, Valencią będziemy się martwić, jeśli zajdzie taka potrzeba. Na razie wszystko jest dobrze.

[Claudia Collado, Movistar+] Mówiłeś, że nie lubisz, gdy ujawnia się szczegóły dotyczące negocjacji transferowych. Prezydent powiedział, że prawdopodobnie sprowadzicie kogoś zimą. Nie spodobała ci się ta wypowiedź czy uważasz ją za normalną, bo mówimy o prezydencie?
Chodziło mi o podawanie konkretnych nazwisk zawodników, którzy mieliby do nas przyjść lub od nas odejść. Dyskrecja jest ważna. Prezydent powiedział, że możemy się wzmocnić, to nic strasznego.

[Helena Condis, Cadena COPE] Vermaelen zagrał tylko w jednym meczu z Realem Murcia. Uważasz, że jest przygotowany do występu jutro lub w niedzielę?
Rozegrał dwa mecze z rzędu w reprezentacji, więc jest przygotowany.

Jesteście faworytami?
Nie sądzę, żeby któryś z zespołów był faworytem, kwestia wyniku jest sprawą otwartą.

[Germán García, Radio Nacional] W minionym sezonie przegraliście w Turynie 0:3. Obejrzałeś nagrania z tego spotkania, przydały ci się do czegoś?
Oczywiście, że obejrzałem. Nie tylko teraz, również przed pierwszym meczem i kiedy podpisałem kontrakt. Jestem już nimi znudzony, ale oglądam je dalej. Jest to konieczne, by przygotować się do spotkania. Okoliczności są podobne, choć wtedy była to faza pucharowa rozgrywek. Juventus jest silny u siebie i dobrze rozpoczyna mecze. Musimy być przygotowani.

[ESPN] Myślisz, że porażka z zeszłego sezonu może być dodatkową motywacją?
Wszystkie porażki pomagają w stawaniu się coraz lepszym. Staramy uczyć się na błędach. Musimy pamiętać, że Juventus też na pewno myśli o porażce z Camp Nou. Jesteśmy w takiej samej sytuacji.

[Víctor Lozano, Onda Cero] Niezależnie od stylu gry, na pewno jesteście bardzo solidni. Straciliście tylko cztery gole w lidze i jednego w Lidze Mistrzów. Jak oceniasz grę obrońców i jak duży wpływ na te wyniki ma świetna forma ter Stegena?
Staramy się wypracować wynik za pomocą gry. Wiemy, że musimy dominować i że przeciwnicy starają się zamknąć nam wolną przestrzeń na boisku i grać z kontry. Mimo to kontynuujemy to nastawienie. Zdajemy sobie sprawę, że kiedy nie mamy piłki, musimy się bronić. Trzeba umieć się zorganizować, wszystko zależy głównie od chęci i porządku. Czasem gramy bardzo dobrze, zdarzało nam się już strzelać wiele goli. Z kolei w innych meczach już tak nie było. Nie jest to właściwe tylko nam, takie same rzeczy przytrafiają się Juventusowi czy czołowym drużynom ligi hiszpańskiej. Chodzi właśnie o to, by w meczach, w których nie błyszczymy, być solidnym w defensywie i wypracować sobie okazje bramkowe. Ter Stegen bardzo nam pomaga w bramce, ale też w ataku. Jest pewnym punktem zespołu.

[Premium Sport] Czy któraś z cech Juventusu martwi cię szczególnie? Gdybyś mógł zdjąć kogoś z boiska, kogo byś wybrał?
Nie mówię tu o strachu, a bardziej o szacunku. Szanuję wszystkie zalety Juventusu. Jeśli chodzi o zawodnika, to w grze nie chodzi o jednego piłkarza. Jeśli zdjąłbym Dybalę, rywale nie mieliby takiej magii w środku pola, jeśli Higuaína, nie mieliby gracza wykańczającego akcje. Pjanić organizuje grę, a Chiellini, Barzagli czy Buffon to wielkie osobowości. Mógłbym wybrać, gdybyś pozwolił mi zdjąć 5-6 piłkarzy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze