Piłkarze Barçy B przegrali na wyjeździe z drużyną Reus 1:2 w meczu 17. kolejki Segunda División. Podopieczni Gerarda Lópeza nie wygrali już od ośmiu spotkań i ewidentnie stracili pewność siebie, szczególnie w ataku.
W ostatnich siedmiu meczach Barça B strzeliła tylko cztery gole, co jest bardzo niepokojące, szczególnie że Gerard López ma w kadrze takich zawodników jak Aleñá, Arnaiz czy Ruiz de Galarreta. W pojedynku z Reus Barcelona B miała swoje szanse, ale zdołała zdobyć tylko jedną bramkę i to z rzutu karnego. Rywale odpowiedzieli dwoma trafieniami i to oni mogli cieszyć się po końcowym gwizdku sędziego.
Wynik spotkania otworzył w 44. minucie David Haro, który wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Barça B doprowadziła jednak do remisu. Aleñá był ewidentnie faulowany w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Arnaiz. Tuż po przerwie zespół Reus ponownie wyszedł na prowadzenie - Lekić wykorzystał odbitą przez Ortolę piłkę i, jak się później okazało, zapewnił swojej drużynie trzy punkty. Gospodarze bowiem nie wypuścili już zwycięstwa z rąk, mimo starań Aleñi, który był najlepszym graczem spotkania w Barcelonie B i w końcowej fazie pojedynku miał dwie dobre okazje do wyrównania, z czego jedną po znakomitej akcji indywidualnej.
Barça B nadal znajduje się w kryzysie. Podopieczni Gerarda Lópeza nie zdołali przełamać złej passy i niebezpiecznie zbliżają się do strefy spadkowej. Obecnie zajmują 15. miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów i bilansem 3-9-5. W ostatnich ośmiu meczach zanotowali pięć remisów i trzy porażki. W następnej kolejce zagrają na Mini Estadi ze Sportingiem Gijón.
Reus Deportiu - FC Barcelona B 2:1
Reus Deportiu: Badia, Miramón, Atienza, Olmo, Hernández, Miguel García, Tito, Gus Ledes, Carbonell (Campins, 83'), David Haro (Yoda, 69'), Lekić (Borja, 91').
FC Barcelona B: Ortolá, Palencia, Costas (Concha, 86'), Cuenca, Cucurella, Fali (Abel Ruiz, 71), Galarreta, Aleñá, Cardona, Lozano, Arnaiz.
Gole: 1:0, m. 44, David Haro; 1:1, m. 45, Arnaiz (rzut karny); 2:1, m. 52, Lekić.
Komentarze (1)