Sergi Roberto odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem ze Sportingiem. Opowiedział głównie o problemach w linii obrony oraz stwierdził, że nie widzi się w roli stopera.
[Barça TV] Wróciłeś po kontuzji i zagrałeś już z Realem Murcia i Celtą Vigo. Jak się czujesz? Czy w jutrzejszym spotkaniu, którego wynik nie jest istotny, możesz już na dobre wrócić do składu?
Nie grałem przez cztery tygodnie z powodu kontuzji, wróciłem na boisko w Pucharze Króla. Potem rozegrałem już pełne 90 minut. Takie mecze są dobre do złapania rytmu. Mam nadzieję, że dojdę do stuprocentowej dyspozycji fizycznej.
[Cataunya Radio] Jak przebiegają negocjacje w sprawie nowego kontraktu? Jakie są twoje oczekiwania?
Wszystko przebiega dobrze. Od dziecka jestem culé i na pewno dojdziemy do porozumienia. Spotykamy się i na pewno wszystko dobrze się skończy.
[Edgar Fornós, RAC1] Wiemy, że wolisz grać w linii pomocy. Co musisz zrobić, by zostać tam na stałe i to w roli zawodnika pierwszego składu?
Nie wiem. Zawsze daję z siebie wszystko, zarówno na prawej obronie, jak i w pomocy. Od dziecka byłem pomocnikiem, ale dobrze przystosowałem się do nowej roli. Zawsze chcę grać i pomagać drużynie niezależnie od pozycji na boisku.
[Adrià Albets, Cadena SER] Jak wpływa na was kontuzja Umtitiego, który jest jednym z filarów waszej defensywy? Mówiłeś, że lubisz grać z boku obrony i w pomocy, ale czy widzisz się też w roli stopera?
Nigdy tam nie grałem. Brak Samuela jest istotny, ale mamy szeroki skład i zawodnicy, którzy grają, zawsze robią to dobrze. Na pewno dadzą z siebie wszystko. Obecnie nie widzę się w roli środkowego obrońcy.
[Helena Condis, Cadena COPE] Mascherano rozmawiał z tobą o swoich wątpliwościach w kwestii pozostania w klubie?
Nie rozmawialiśmy, więc nie wiem, co myśli.
[Carles Escolán, Radio Marca] Czujesz się niewolnikiem swojego sukcesu na prawej obronie? Wydaje się, że grasz tam częściej niż w pomocy...
Tak jak mówiłem, jestem zadowolony z możliwości gry. Będę dawał z siebie wszystko i pomagał drużynie. Jeśli zagram w pomocy, bardzo się z tego ucieszę, a jeśli w obronie, również będę zadowolony, bo pomogę zespołowi.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Uważasz, że dostajesz wystarczająco dużo szans w pierwszym składzie?
Już w poprzednim sezonie grałem bardzo dużo. Zawsze może być lepiej i taki też jest mój cel – występować częściej. Pracuję nad tym, by grać jeszcze lepiej.
Czy jutrzejszy mecz będzie podobny do tego z Pucharu Króla, bo o nic już nie gracie? Czego oczekujesz po Sportingu?
Spotkania w Lidze Mistrzów zawsze są wyjątkowe, szczególnie na Camp Nou. Sporting wie, że jeśli Juventus nie wygra, będzie mieć szansę na awans. Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie, Sporting da z siebie wszystko, więc my też będziemy musieli to zrobić.
Jak oceniasz pracę Semedo, twojego rywala na prawej obronie?
Bardzo dobrze zaadaptował się w Barcelonie, jest dobry i szybki. Za każdym razem, gdy gra, pokazuje to na boisku. Myślę, że Barça dobrze trafiła z jego transferem.
[Xavi Hernández, Diario Marca] Jednym z priorytetów w tym sezonie jest dla ciebie mundial?
To zawsze coś wyjątkowego, miałem szczęście i grałem już na mistrzostwach do lat 17 i 20. Gra w dorosłej reprezentacji byłaby czymś świetnym. Znam Julena jeszcze z czasów gry w reprezentacji do lat 20, zawsze dawał mi szansę. To kolejny cel na ten sezon poza tymi związanymi z Barceloną. Każdy piłkarz chciałby jechać na mundial.
[Jordi Grau, TV3] Nie widzisz się w roli stopera, bo nie chcesz grać na tej pozycji czy nie masz odpowiednich umiejętności?
Nigdy nie grałem na środku obrony, nawet na treningach. To trudna pozycja, właśnie tam najczęściej atakują rywale. Trzeba być przygotowanym do gry w roli stopera. Po kontuzji Umtitiego mamy wielu piłkarzy, którzy mogą go zastąpić.
[Pere Gelada, L’Esportiu] Jak oceniasz waszą grę od początku sezonu?
Zawsze można coś poprawić. Na szczęście odnosimy dobre wyniki, w ten sposób lepiej się pracuje. W lidze mamy się dobrze, tak samo w Pucharze Króla, a w Lidze Mistrzów zapewniliśmy już sobie awans. Chcemy być coraz lepsi w ataku i w obronie, pracujemy nad tym. Nie jesteśmy jeszcze nawet w połowie sezonu, losy ligi nie są przesądzone.
[El Mon] W ostatnim czasie pojawiło się więcej informacji odnośnie 1 października. Mówi się, że to piłkarze mieli duży wpływ na decyzję prezydenta o rozegraniu spotkania. Tak było? A jeśli tak, to jaki wpływ mają zawodnicy na tego typu decyzje?
To klub podejmuje decyzje, a my je szanujemy. Ten mecz już się odbył, to przeszłość.
[Bernat Aguilar, Nacional.cat] Martwią was kontuzje w linii obrony?
To część naszej pracy. Kiedy dużo się gra, takie rzeczy się zdarzają. Teraz zrobiło się zimno, to czas, gdy kontuzji też jest więcej. Na szczęście mamy dobrych zawodników zastępujących tych kontuzjowanych. Mam nadzieję, że piłkarze z urazami wrócą jak najszybciej i będą jeszcze silniejsi.
Czujecie się wygodniej, grając ustawieniem 4-4-2 czy 4-3-3?
Jest nam wygodnie, gdy mamy piłkę. Dużo zależy też od przeciwnika. Możemy zacząć 4-4-2, a potem w trakcie meczu wszystko się zmienia. Będziemy zadowoleni, mając piłkę tam, gdzie chcemy.
Komentarze (11)