Między Javierem Mascherano a Barçą powstał konflikt interesów. Argentyńczyk pragnie za wszelką cenę opuścić klub i odejść do Chin. Kontuzja Umitiego, który przez najbliższe osiem tygodni będzie wykluczony z gry, niepewność co do fizycznej dyspozycji Vermaelena oraz brak w drużynie rezerw obrońcy o odpowiedniej jakości (David Costas nie jest jeszcze gotowy na regularną grę w pierwszym zespole) sprawiają, że pozbycie się przez klub Mascherano byłoby samobójstwem, zwłaszcza że niedługo zacznie się najgorętszy pod względem liczby meczów okres w sezonie.
Na szczęście ze względu na czas trwania zimowego okienka transferowego (1 stycznia – 28 lutego) w chińskiej Superlidze możliwe będzie osiągnięcie kompromisowego rozwiązania konfliktu. Mascherano pozostanie w klubie aż do planowego powrotu Umitego, czyli do końca stycznia, a potem będzie mógł przenieść się do Chin. Dzięki takiemu rozwiązaniu sytuacja Barcelony nie byłaby tak dramtyczna – klub mógłby w styczniu na spokojnie znaleźć następcę Argentyńczyka. Według Mundo Deportivo Mascherano jest skłonny zgodzić się na taką opcję.
Według doniesień mediów sprowadzeniem Mascherano zainteresowane są chińskie kluby Tianjin Quanjian Paolo Sousy oraz prowadzony przez Manuela Pellegriniego Hebei Fortune. Jak donosi katalońska TV3, ten drugi zespół ma zamiar potroić zarobki Mascherano, który obecnie zarabia 6 milionów euro, oraz zapłacić piłkarzowi jednorazowo 5 milionów euro. Co ciekawe w tym samym czasie do klubu ma dołączyć inny Argentyńczyk Ezequiel Lavezzi. Jak donosi Sport, Barca będzie chciała zarobić na transferze Mascherano co najmniej 10 milionów euro.
Warto zaznaczyć, że transfer Mascherano, wraz z odejściem Ardy Turana, zdecydowanie odciążłby klubowy budżet płacowy. Zwłaszcza że nie wiadomo, czy po mundialu w Rosji piłkarz będzie skory do opuszczenia Barçy, która mogłaby później napotkać problemy w sprzedaży 33-letniego Argentyńczyka.
Niestety piłkarz pragnie jak najszybciej opuścić Barcelonę, aby przystosować się do warunków ligi chińskiej i tamtejszego klimatu. Od swoich kolegów z reprezentacji – Téveza i Lavezziego – wie, że nowe otoczenie będzie miało na niego duży wpływ. Ponadto, mimo iż liga chińska uchodzi za egzotyczną, właściciele są mało ugodowi i wymagają pojawienia się na treningu już od pierwszego dnia pracy. Wola piłkarza, który ma wpisaną klauzulę wykupu w wysokości 100 milionów euro, stawia Barçę w trudnej sytuacji. Niemniej zaproponowany przez Bartomeu kompromis wygląda na najbardziej prawdopodobny scenariusz.
Komentarze (42)