Arthur: Każdy marzy o grze w Barcelonie

Julia Cicha

15 grudnia 2017, 18:30

Sport

10 komentarzy
  • Arthur nie może zapewnić, że zostanie w Gremio lub z niego odejdzie
  • Zawodnik powiedział, że zdjęcie w koszulce Barcelony nie powinno zostać opublikowane
  • Brazylijczyk podkreślił, że na razie nie otrzymał żadnej oficjalnej oferty ze strony katalońskiego klubu

Arthur, którym od jakiegoś czasu interesuje się FC Barcelona, nie zagra w finale Klubowych Mistrzostw Świata 2017 z powodu kontuzji, ale wciąż jest obecny w hiszpańskiej prasie. Zawodnik skomentował sytuację związaną ze zdjęciem w koszulce Barçy, o której więcej pisaliśmy tutaj.

− Mój agent powiedział mi, że przedstawiciele Barcelony przyjadą do Porto Alegre, by mnie poznać. Zawsze robi się taki pierwszy krok, ale to wszystko w dobrej wierze, nikt nie ukrywał niczego przed Gremio. W połowie obiadu otrzymałem koszulkę Barçy. Kto nie chciałby mieć takiej koszulki i grać w Barcelonie? To zdjęcie nie powinno zostać opublikowane, ale stało się. Wszystko zostało wyjaśnione. Gremio ma prawa ekonomiczne i jeśli pojawi się oficjalna oferta, porozmawia ze mną, by dojść do porozumienia. Na razie nie ma nic oficjalnego.

− Każdy piłkarz marzy o grze w Barcelonie. Moim pierwszym marzeniem była gra w wielkim brazylijskim klubie z tożsamością, chciałem grać w Gremio ze względu na wszystko, co mnie tu spotkało. Kiedy wszystko idzie dobrze i interesują się mną inne zespoły, jestem zadowolony. Jestem wdzięczny za wszystko, co przeżyłem. Nie zapominam, skąd pochodzę, nawet wtedy, gdy jest źle. Wiem też, ile pracowałem na sukces. Na początku sezonu nie było jasne, czy uda mi się przejść, bałem się o to.

− W świecie piłki nożnej nie ma nic pewnego, ten świat jest nieprzewidywalny. Zobaczcie, co wydarzyło się w tym sezonie. Nie mogę zapewnić, że zostanę lub że odejdę. Nie rozmawiałem z Barceloną, nic nie wiem o zarobkach, nie otrzymałem żadnej oferty. Przedstawiciele klubu chcieli jedynie poznać moją rodzinę. Myślę, że wywarłem na nich dobre wrażenie, tak jak oni na mnie. Byli bardzo mili. Teraz mam jednak kontrakt z Gremio. Jeśli pojawi się oferta, a Gremio ją zaakceptuje, w styczniu będę w Barcelonie. Nigdy nie odejdę w nieuczciwy sposób.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze