W roli trenera Valverde ostatnio udało się osiągnąć pozytywny rezultat na stadionie Realu w sezonie 2004/2005, gdy był szkoleniowcem Athleticu Bilbao. Los Leónes wygrali 2:0 i były to jedyne punkty zdobyte przez 53-latka na Santiago Bernabéu. W kontekście sobotniego meczu wielkim wyzwaniem będzie więc dla trenera Barcelony sięgnięcie po kolejne punkty na stadionie Realu.
Valverde dziesięć razy przyjeżdżał ze swoimi zespołami na Bernabéu. Bilans jest jednoznacznie negatywny: dziewięć porażek i jedno zwycięstwo, a także 10 goli strzelonych przy 27 straconych. Txingurri od 12 lat nie potrafi wygrać na stadionie Realu w LaLidze, Pucharze Króla i Superpucharze Hiszpanii.
Ponadto Valverde mierzył się z Realem na Bernabéu także podczas kariery piłkarskiej, gdy był zawodnikiem Espanyolu i Athleticu. Również wtedy statystyki nie były dla niego korzystne. Valverde rozegrał pięć meczów na Bernabéu i wszystkie przegrał. Co ciekawe 53-latek nigdy nie zagrał na stadionie Realu, gdy był zawodnikiem Barcelony w latach 1988-1990.
Jednak bez wątpienia każdą złą passę można przełamać. Valverde prowadzi drużynę, która od porażek w Superpucharze Hiszpanii nie przegrała już ani jednego meczu w tym sezonie. Trener Barcelony ma okazję zrewanżować się za słabe rezultaty uzyskiwane na Santiago Bernabéu i pozbawić Real większych szans na walkę o mistrzostwo. Zobaczymy, czy Valverde uda się po latach przerwy osiągnąć pozytywny rezultat na tym stadionie, czy jego koszmar wciąż będzie trwał.
Komentarze (10)