Sergi Roberto miał okazję doświadczyć wspaniałych chwil na Santiago Bernabéu. To na tym stadionie wychowanek Barçy debiutował w Lidze Mistrzów w sezonie 2010/11, a dzisiaj asystował przy trafieniu Luisa Suáreza na 1:0. Po zakończeniu zwycięskiego starcia przeciwko Realowi obrońca Barçy rozmawiał z przedstawicielami mediów.
– To boisko, na którym zawsze czułem się bardzo dobrze podczas moich występów. To tutaj zadebiutowałem w Lidze Mistrzów. Ten stadion przynosi mi wiele dobrych wspomnień i mam nadzieję, że dalej tak będzie.
– Zwycięstwo na stadionie odwiecznego rywala zawsze jest czymś pięknym. Udajemy się zadowoleni na przerwę świąteczną. W pierwszej połowie mecz kosztował nas więcej, Real atakował większą liczbą graczy, dośrodkowywał, jednak my potrafiliśmy dobrze bronić, a Marc zapobiegł utracie bramki w jednej bardzo dobrej sytuacji. W drugiej części czuliśmy się znacznie bardziej komfortowo, ponadto wyrzucenie zawodnika nam pomogło, a korzystny wynik dał nam spokój.
– Przy golu na 1:0 wyszliśmy do kontry, Ivan miał piłkę przy nodze, ja biegłem po flance i zauważyłem, że Luis znajdował się po drugiej stronie. Starałem się zagrać między obrońcami i wyszło perfekcyjnie. Luis, jak na dobrego napastnika przystało, zdobył bramkę.
Komentarze (31)