Jak informuje Sport, delegacja Barcelony znów spotkała się w ostatnich dniach z Arthurem i osobami z jego otoczenia. Barça ma skupiać na sobie większość uwagi zawodnika, podobnie jak niegdyś było w przypadku Neymara. Według dziennika Barcelona kontroluje operację, choć brakuje oficjalnego porozumienia.
Dyrektor sportowy Barcelony Robert Fernández już na początku grudnia podróżował po Brazylii i Argentynie, żeby porozmawiać osobiście z Arthurem. Kataloński klub dał zielone światło na sprowadzenie pomocnika i musiał jeszcze uzgodnić z jego otoczeniem szczegóły operacji. Sport uważa, że Arthur pasuje do stylu Barçy i klub nie może sobie pozwolić na odpuszczenie tak utalentowanego piłkarza. Zwłaszcza że Brazylia jest uważnie obserwowanym rynkiem, a Blaugrana straciła już Gabriela Jesúsa, którego sytuację też miała kontrolować.
Barcelona ma świadomość, że kilka europejskich klubów kontaktowało się już z agentem Arthura, żeby uzyskać informacje na temat jego sytuacji. Jednym z nich był Real Madryt, który rozmawiał nawet z Gremio Porto Alegre. Zdaniem Sportu te kluby wiedzą, że muszą działać, ponieważ Arthur jest blisko Barçy.
Z kolei Barcelona chce zabezpieczyć swoje interesy, więc jej przedstawiciele podróżowali ostatnio do Brazylii, aby porozmawiać z Arthurem, osobami z jego otoczenia i reprezentantami samego Gremio. Potwierdzili zamiar sprowadzenia pomocnika, który czeka na osiągnięcie porozumienia. Sport zapewnia jednak, że nie ma zgody w sprawie ceny za 21-latka. Brazylijski klub wymaga bowiem zapłacenia klauzuli odejścia, która wynosi 50 milionów euro, ale zdaniem katalońskiego dziennika istnieje możliwość obniżenia tej kwoty.
Jak donosi Sport, Barcelona chce osiągnąć porozumienie w styczniu i później na spokojnie zadecydować o dacie sprowadzenia Arthura. Barça nie śpieszy się ze ściągnięciem pomocnika, ale wszystko będzie zależało od tego, co wydarzy się w zimowym okienku transferowym. Priorytetem klubu jest kupno Coutinho, jednak negocjacje z Liverpoolem mogą być bardzo trudne. W każdym razie zdaniem Sportu trenerzy Blaugrany uważają, że Arthur już teraz jest przygotowany do gry i odnoszenia sukcesów w Europie.
Według Sportu opinia Arthura jest kluczowa w przeprowadzeniu operacji, a piłkarz miał już zdecydować, że chce grać w Barcelonie. Zdaniem dziennika Brazylijczyk zdaje sobie sprawę, że projekt sportowy Barçy najlepiej pasuje do jego charakterystyki, i wie, że kataloński klub jako pierwszy okazał mu swoje zainteresowanie.
Komentarze (28)