Barcelona B zremisowała na wyjeździe z Realem Saragossa 1:1. Mecz toczył się w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, przy ulewnym deszczu, a jedyną bramkę dla gości zdobył Abel Ruiz.
Przed rozpoczęciem sezonu spotkaniu Realu Saragossa z Barceloną B można było upatrywać hitu kolejki, tymczasem po 21 seriach spotkań oba zespoły z trudem toczą walkę o utrzymanie. Nic więc dziwnego, że niewielu kibiców zdecydowało się zawitać na La Romareda w ten deszczowy, sobotni wieczór. Dla zawodników obu drużyn był to jednak mecz bardzo ważny – każdy punkt może bowiem okazać się decydujący. Gérard López podczas ustalania składu musiał poradzić sobie bez najlepszego strzelca zespołu Arnáiza, który może jutro otrzymać szansę ligowego debiutu od Ernesto Valverde.
Wyrównana walka… z ulewą
Pierwsze minuty meczu pokazały, że oprócz rywala będzie trzeba jeszcze poradzić sobie z warunkami atmosferycznymi. Nie było to łatwe, przez co brakowało składnych akcji z obu stron. Jedynie kontrataki mogły się podobać, a te wyprowadzała głownie Barça B. W 22. minucie Abel Ruiz zmarnował doskonałe podanie od Vitinho, a chwilę później po wielkim błędzie obrońców gości Vinicius stanął przed swoją szansą. W obu przypadkach zabrakło przede wszystkim precyzji. Kolejną z szybkich akcji strzałem zakończył Aleñá, ale bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć. W 34. minucie Real Saragossa przeprowadził jedną z lepszych akcji w pierwszej połowie, jednak Ortolá pewnie interweniował. Ostatecznie nie doczekaliśmy się bramek przed przerwą i zawodnicy zeszli do szatni z nadzieją, że deszcz przestanie padać, a piłka zacznie ich słuchać.
Tańce na wodzie i dwie ładne bramki
Po wznowieniu gry sytuacja się nie zmieniła – futbolówka nadal zaskakiwała piłkarzy, a najgroźniejsze były akcje indywidualne. W 49. minucie celny strzał głową oddał Abel Ruiz, zatrudniając Cristiana Álvareza. Chwilę później młody Hiszpan nie potrzebował już nawet pomocy kolegów, by ograć całą defensywę Realu Saragossa. Bez trudu przedarł się lewym skrzydłem, a następnie uderzył sprytnie z ostrego kąta i goście wyszli na prowadzenie. Rozdrażniło to gospodarzy, którzy od razu ruszyli do ataku. Stojąca woda utrudniała jednak szybkie rozgrywanie piłki i wydawało się, że bramka Abela Ruiza będzie decydująca. W 65. minucie Guti przypomniał sobie, co należy robić w takich warunkach – zwiódł obrońcę i huknął z dystansu, a piłka zatrzepotała w siatce.
Ostatni kwadrans to seria przypadkowych akcji przeprowadzanych w szaleńczym tempie. Żadna z drużyn nie była zainteresowana pokojowym podziałem punktów. Większość z ataków Barçy B wyprowadzał szybkimi szarżami Carles Aleñá, często był jednak zatrzymywany faulami. Gospodarze mogli rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść w doliczonym czasie, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką po słabym strzale głową. Remis nie ucieszył ani Barcelony B próbującej uciec na dobre ze strefy spadkowej, ani Realu Saragossa będącego w lepszej jedynie o trzy oczka sytuacji.
Składy (w nawiasach oceny w skali 1-10, wg FCBarca.com):
Real Saragossa: Cristian Álvarez, Julián Delmás, Simone Grippo, Diogo Verdasca, Daniel Lasure, Íñigo Eguaras, Giorgi Papunashvili, Javi Ros, Guti, Jorge Pombo oraz Vinicius Araujo, a także Oliver Buff, Alberto Zapater i Aleix Febas.
FC Barcelona B: Adrián Ortolá (6.0), Juan Miranda (7.0), José Martínez (6.0), Fali (6.0), David Costas (6.5), Oriol Busquets (6.5), De Galarreta (6.5), Carles Aleñá (7.0), Abel Ruíz (7.5), Vitinho (6.0) oraz Lozano (5.0), a także Sergi Palencia (6.0), Rafa Mujica (6.0) i Sergio Gómez (BO).
Zawodnik meczu wg FCBarca.com: Abel Ruiz
Młody napastnik zagrał dzisiaj na skrzydle i radził sobie bardzo dobrze zarówno z przeciwnikami, jak i warunkami pogodowymi. Oddał kilka groźnych strzałów, dobrze pokazywał się do gry, a przede wszystkim zdobył ładną bramkę po akcji indywidualnej. Dostał szansę gry w pierwszym składzie dzięki powołaniu Arnáiza na mecz pierwszej drużyny i z pewnością ją wykorzystał.
Komentarze (8)