Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, L'Esportiu, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

"Ani liga, ani Puchar Króla" - Mundo Deportivo pisze o kompromitacji Realu Madryt, który przegrał z Leganés. Podopiecznym Zidane'a pozostała już jedynie walka w Lidze Mistrzów, by uratować katastrofalny sezon. Z kolei Barcelona zagra dziś z Espanyolem. Valverde powołał na to spotkanie również nowych zawodników, którzy mają pomóc w odrobieniu strat w dwumeczu. Do półfinału Pucharu Króla awansowała już Valencia, choć musiała męczyć się z Alavés w rzutach karnych. Pożegnanie Javiera Mascherano ma być dodatkową zachętą do przyjścia dzisiaj na Camp Nou.

"Totalna katastrofa" - Real Madryt ośmieszył się w meczu z Leganés, a Bernabéu jest wściekłe na zawodników i domaga się zwolnienia Zidane'a. Sport zapowiada dzisiejszy mecz z Espanyolem jako "więcej niż derby". Javier Mascherano we łzach pożegnał się wczoraj z klubem.

L'Esportiu informuje, że Espanyol postara się obronić jednobramkową zaliczkę z pierwszego meczu ćwiećfinału Pucharu Króla. Barcelona musi odrobić straty, jeśli chce dalej walczyć o zdobycie tego trofeum po raz czwarty z rzędu. Ernesto Valverde powiedział na konferencji prasowej, że "łatka faworyta jest nieistotna, nic dla nas nie znaczy". Z kolei Quique Sánchez Flores przypomniał, że w ligowym meczu na Camp Nou Espanyol miał więcej okazji bramkowych niż w pierwszym pojedynku Pucharu Króla. "Każdy gol będzie się liczyć podwójnie" - uważa szkoleniowiec. Leganés upokorzyło Real Madryt, odrabiając straty z pierwszego meczu i eliminując go z turnieju. Pożegnanie Javiera Mascherano było dla niego emocjonujące.

Marca pisze o bohaterstwie Leganés i wstydzie Realu. Los Blancos żegnają się z Pucharem Króla i jest to pierwsza wielka klęska ery Zidane'a. Kibice na Bernabéu wygwizdali trenera i piłkarzy, a ambicja Leganés została nagrodzona. Trener Realu zdaje sobie sprawę, że w dwumeczu z PSG stawką będzie również jego posada. W innych meczach Pucharu Króla Jaume zapewnił Valencii awans w rzutach karnych, a Barcelona zagra z Espanyolem w "pierwszym finale" Valverde. Wczoraj odbyło się losowanie grup Ligi Narodów. Hiszpania zagra z Chorwacją i Anglią.

AS również skupia się na porażce Realu z Ogórkami. Leganés będzie dziś na ustach wszystkich, a Zidane przyznał, że ten mecz "jest dla niego wyraźną klęską". Cillessen zagra dziś od pierwszej minuty, a Quique Sánchez Flores podkreśla, że jego zespół "nie myśli, że awans jest niemożliwy". Do półfinału Pucharu Króla awansowała już Valencia, którą poprowadził do tego Jaume, broniąc dwie jedenastki w serii rzutów karnych z Alavés. Dziennik pisze też, że Hiszpania zagra z Anglią i Chorwacją w Lidze Narodów, a zadebiutuje w tych rozgrywkach 8 września na Wembley.
Komentarze (132)