Jutrzejszy mecz na Estadio Mestalla będzie dla niektórych zawodników Barcelony szczególnie trudny. Sergi Roberto może spodziewać się wrogiego przyjęcia ze strony kibiców Valencii po tym, jak w pierwszym meczu ostro faulował Andréasa Pereirę, ale inny z graczy Blaugrany również nie będzie miał lekko. Mowa o Jordim Albie, który był zawodnikiem Valencii w latach 2009-2012. Lewy obrońca narzekał na postawę fanów Nietoperzy po ostatnim spotkaniu ligowym na Mestalla. Po sześciu latach kibice dalej mają mu za złe transfer do Barcelony.
– Nie rozumiem, dlaczego od sześciu lat jestem przyjmowany na Mestalla w ten sposób. Jest mi przykro, że kibice tak mnie traktują. Chciałbym jedynie, żeby mieli do mnie szacunek, tak jak ja mam go do nich. Przyszedłem za darmo i Valencia sporo na mnie zarobiła, a ja zawsze będę wdzięczny temu klubowi. Zdecydowałem się na transfer do Barcelony, ponieważ stamtąd pochodzę i jest najlepszym klubem na świecie – wyjaśniał Alba po spotkaniu, w którym zdobył gola na 1:1 po asyście Leo Messiego.
W ciągu trzech lat spędzonych w Valencii Alba rozegrał 110 spotkań, w tym 74 w LaLidze i był jedną z najważniejszych postaci w drużynie Nietoperzy. Po transferze do Barcelony lewy obrońca ośmiokrotnie zagrał przeciwko swojemu byłemu zespołowi w lidze i zanotował trzy zwycięstwa, trzy remisy i dwie porażki, ale żadnej z nich nie doznał na Mestalla, gdzie wystąpił pięć razy jako piłkarz Blaugrany. W ostatnim spotkaniu to właśnie on zapewnił gościom jeden punkt. Jutro Alba przyjedzie do Walencji, żeby po raz trzeci zagrać mecz w ramach Pucharu Króla przeciwko Los Che. Dotychczas jednak miał ku temu okazję jedynie na Camp Nou, między innymi w pamiętnym starciu zakończonym wynikiem 7:0.
Podczas swojej szóstej wizyty na Estadio Mestalla w roli gościa Jordi Alba powinien wystąpić od pierwszej minuty. W meczu z Espanyolem lewy obrońca pojawił się boisku dopiero w drugiej połowie, ale można się spodziewać, że przeciwko Valencii Ernesto Valverde zdecyduje się już od początku posłać do boju najlepszych zawodników, jakich ma do dyspozycji.
Komentarze (9)