Strzelanie bramek nie należy do głównych zadań Ivana Rakiticia na boisku, ale mimo to Chorwat w czwartkowym meczu na Estadio Mestalla zdobył swojego setnego gola w profesjonalnej karierze.
Rakitić opublikował post na Instagramie, dziękując wszystkim drużynom, w barwach których strzelał gole. Były to FC Basel, Schalke 04, Sevilla i Barcelona, a także reprezentacja Chorwacji.
Pomocnik zadebiutował w profesjonalnej piłce w Bazylei w sezonie 2005/06, ale dopiero w kolejnej kampanii stał się podstawowym zawodnikiem szwajcarskiej drużyny. Zdobył w jej barwach 11 ligowych goli i przeniósł się do Schalke 04. Trzy i pół roku spędzone w Niemczech przyniosły Chorwatowi kolejne 16 trafień: 12 w Bundeslidze, 3 w Pucharze Niemiec i jedno w Pucharze UEFA (dzisiejszej Lidze Europy).
Zimą 2011 roku Rakitić trafił do Sevilli za 1,5 miliona euro i do końca sezonu strzelił 5 bramek. To właśnie w klubie z Andaluzji Chorwat urodzony w Szwajcarii zdobył najwięcej goli w karierze – 32. Na tę liczbę złożyło się 25 trafień w lidze, 4 w Pucharze Króla i 3 w Lidze Europy. Najmniej udany pod tym względem był dla Rakiticia sezon 2011/12, kiedy trener Marcelino wystawiał go na pozycji defensywnego pomocnika. Chorwat nie zanotował wówczas ani jednej bramki w lidze i tylko jedną w Pucharze Króla.
Rakitić został zawodnikiem Barcelony latem 2014 roku i od tamtej pory strzelił 29 goli dla Dumy Katalonii: 20 w LaLidze, 5 w Lidze Mistrzów i 4 w Pucharze Króla. Sezon 2015/16 był jak na razie jedynym, w którym udało mu się osiągnąć granicę dziesięciu goli. Bramka przeciwko Valencii była jego czwartą w bieżącej kampanii.
– Dziękuję Bazylei, Schalke 04, Sevilii, Barcelonie i reprezentacji Chorwacji za możliwość robienia tego, co lubię najbardziej; wszystkim kolegom z boiska i trenerom; wszystkim, którzy mnie wspierali. Teraz czas na kolejne 100 – napisał Rakitić w swoim poście na Instagramie.
29-letni pomocnik już wcześniej osiągnął trzycyfrową liczbę w statystyce asyst. Chorwat zaliczył w swojej karierze 106 podań, po których jego koledzy zdobywali bramki.
Komentarze (13)