Leo Messi strzelał gole już dziesiątkom drużyn w trakcie 14 sezonów gry w Barcelonie. Wciąż są jednak zespoły, w starciach z którymi nie udało mu się zdobyć bramki. Niektóre drużyny nie dały mu się pokonać w kilku spotkaniach, a inne tylko w jednym. W tym tygodniu Argentyńczyk odhaczył już jeden zespół z tej listy, a jutro będzie miał okazję zrobić to z kolejnym.
We wtorkowym meczu z Chelsea na Stamford Bridge Messi strzelił swojego pierwszego gola przeciwko The Blues. Było to niezmiernie ważne trafienie w kontekście rywalizacji o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Do tej pory Chelsea opierała się Argentyńczykowi aż w ośmiu konfrontacjach. Teraz lider Barcelony będzie miał okazję przełamać się w pojedynku z Gironą.
Messi miał okazję rozegrać tylko jedno spotkanie z tym zespołem. Głównym powodem tego, że w pierwszym meczu z Gironą Argentyńczyk nie trafił do siatki, było indywidualne krycie zastosowane przez trenera Pablo Machina. Młody piłkarz Girony Pablo Maffeo bez względu na wszystko podążał za Messim po całym boisku i utrudnił mu zdobycie gola, choć ten wariant nie pomógł drużynie z Montilivi w odniesieniu korzystnego rezultatu.
W jutrzejszym pojedynku na Camp Nou Messi postara się dołożyć do swojej listy kolejny zespół i zbliżyć się do Harry’ego Kane’a i Edinsona Cavaniego w wyścigu po Złoty But. Obecnie crack z Rosario ma trzy trafienia straty do Anglika i Urugwajczyka. Messiego wyprzedają też o dwie bramki Ciro Immobile oraz Mohamed Salah, a o jedną jego rodak Sergio Agüero.
Komentarze (13)