Sytuacja Denisa Suáreza w Barcelonie jest skomplikowana. Hiszpan po raz kolejny nie został powołany na spotkanie, w związku z czym mecz z Gironą będzie dziesiątym z rzędu, w którym nie zagra.
Ostatnim meczem Denisa był przegrany pojedynek z Espanyolem w Pucharze Króla. Pomocnik spędził na boisku 78 minut. Od tamtej pory nie pojawił się już jednak na murawie. Nie został powołany na starcia z Betisem, Espanyolem, Alavés, Valencią, Getafe i Eibarem. Z kolei w pucharowych meczach z Valencią i Espanyolem zasiadł na ławce rezerwowych. Taka sama sytuacja miała miejsce podczas spotkania z Chelsea.
Barcelona musi zapłacić Manchesterowi City 800 tysięcy euro za każde dziesięć meczów rozegranych przez Denisa w pierwszym zespole. Będzie się to działo do momentu osiągnięcia przez piłkarza liczby stu występów w koszulce Barçy. Na razie Suárez ma ich na koncie 53.
Komentarze (53)