Utrzymać przewagę przed kluczowym meczem

Dariusz Maruszczak

1 marca 2018, 11:30

24 komentarze

UD Las Palmas

LPA

Herb UD Las Palmas

1:1

Herb UD Las Palmas

FC Barcelona

FCB

  • Jonathan Calleri 48' (k.)
  • 40' Lionel Messi 

Punktem kulminacyjnym tego tygodnia i być może całego sezonu LaLigi będzie dla Barcelony niedzielne spotkanie z Atlético. Najpierw jednak podopieczni Ernesto Valverde muszą zmierzyć się w meczu wyjazdowym z Las Palmas.

Uwaga wszystkich sympatyków LaLigi jest już skupiona na rywalizacji Blaugrany z Rojiblancos, ale przed tym starciem Barça będzie musiała uporać się z drużyną z Wysp Kanaryjskich. Dla Barcelony jest niezwykle istotne, aby do pojedynku z Atlético podejść z siedmiopunktową przewagą nad bezpośrednim konkurentem w walce o mistrzostwo. Zapewniłaby ona większy komfort zawodnikom Blaugrany i jednocześnie zwiększyłaby presję na drużynie Diego Simeone. Los Colchoneros musieliby bowiem wygrać niedzielny mecz, gdyż remis mógłby okazać się niewystarczającym wynikiem w warunkach walki o tytuł. W takiej sytuacji Atlético częściej podejmowałoby ryzyko, co Barcelona mogłaby wykorzystać. Aby tak się stało, trzy punkty na Gran Canarii są koniecznością.

Las Palmas walczy o utrzymanie

Las Palmas wygląda na jednego z najwygodniejszych rywali dla Barcelony przed tak kluczową rywalizacją jak ta z Atlético. Drużyna z Wysp Kanaryjskich spisuje się bardzo słabo i to nie tylko w tym sezonie, ponieważ zwiastun kryzysu przyszedł już w końcówce poprzednich rozgrywek. Dość powiedzieć, że od lutego 2017 roku Las Palmas wygrało zaledwie 8 z 43 spotkań. Osiemnaste miejsce w tabeli wiele mówi o problemach tego zespołu.

Jeszcze lepiej kryzys Las Palmas obrazuje katastrofalny bilans bramkowy. Zespół z Gran Canarii strzelił w tym sezonie 18 goli, a stracił 52. Las Palmas ma problemy zarówno w ofensywnie, jak i w defensywie. Najlepszym strzelcem drużyny jest Argentyńczyk Jonathan Calleri, który nie zdobył nawet dziesięciu goli we wszystkich rozgrywkach. Pięć bramek w LaLidze strzelił Loic Remy, ale został wypożyczony do Getafe. Najgorszą wiadomością w kontekście walki o utrzymanie jest jednak odejście z klubu Jonathana Viery, który przeniósł się do Chin za 11 milionów euro. Tana jest w znacznie słabszej dyspozycji niż w ostatnich sezonach, a Momo jest kontuzjowany. Las Palmas nie ma więc kim straszyć. Pod koniec stycznia drużyna z Gran Canarii sprowadziła z Olympiakosu Emmanuela Emenike, ale nigeryjski napastnik nie znalazł się w kadrze na dzisiejszy mecz z powodu kontuzji. Z pewnością wyjątkową motywację do dobrego zaprezentowania się w starciu z Barceloną będzie miał Alen Halilović, który opuścił kataloński klub w 2016 roku.

W całym sezonie defensywa Las Palmas też spisywała się fatalnie. Działacze klubu stracili cierpliwość do przymierzanego swego czasu do Barcelony Mauricio Lemosa i zdecydowali się wypożyczyć go do Sassuolo. Trzeba jednak przyznać, że w ostatnich spotkaniach gra Las Palmas w obronie nieco się poprawiła. W trzech z czterech meczów udało mu się zachować czyste konto, a zwycięstwo z Málagą i wyjazdowe remisy z Athletikiem i Leganés z pewnością podziałały pozytywnie na podopiecznych Paco Jémeza. Być może jest to jakiś punkt zwrotny w walce tego zespołu o utrzymanie.

Rotować czy nie rotować

W perspektywie pojedynku z Atlético bardzo interesujące jest to, jakie decyzje podejmie Ernesto Valverde odnośnie wyjściowego składu na spotkanie z Las Palmas. Z pewnością udziału w nim nie wezmą kontuzjowany Nélson Semedo i zawieszony za kartki Jordi Alba. Mało prawdopodobne, by Txingurri miał ryzykować postawieniem na Luisa Suáreza, który jest o jedną żółtą kartkę od zawieszenia. To jednak nie muszą być jedyne rotacje w zespole. Gerard Piqué miał ostatnio problemy z kolanem i w jego przypadku wskazany byłby odpoczynek. W starciu z Gironą od pierwszej minuty nie zagrali Paulinho i Andrés Iniesta, więc mogą wystąpić w drugiej linii Barcelony na Gran Canarii. Być może trener posadzi na ławce rezerwowych także Leo Messiego, licząc na najlepszą wersję Argentyńczyka w konfrontacji z Atlético. Wiele będzie zależało od podejścia Valverde. Czy trener da szansę zmiennikom podczas najdalszego wyjazdu w tym sezonie, czy też, obawiając się o wynik, postawi na jedenastkę bardziej zbliżoną do podstawowej? Trzy dni przed meczem z Chelsea szkoleniowiec Barcelony wystawił identyczny skład na pojedynek z Eibarem. Efekt nie był najlepszy, bo piłkarze Blaugrany nie byli wystarczająco wypoczęci. Mimo nieco lepszej formy Las Palmas wydaje się idealnym rywalem, aby Valverde mógł dać odpocząć czołowym zawodnikom w perspektywie rywalizacji z Atlético.

Warto dodać, że Barcelona nie miała problemów z ograniem Las Palmas na wyjeździe nawet w poprzednim sezonie, gdy drużyna z Gran Canarii była znacznie silniejsza kadrowo. Katalończycy zwyciężyli wówczas 4:1. Mecz z Las Palmas może być wyzwaniem dla Leo Messiego, który do tej pory nie zdołał jeszcze strzelić gola na Gran Canarii, a występował tam dwa razy. Argentyńczyk ma więc okazję przełamać się już po raz trzeci w ostatnim czasie, bowiem zaliczał premierowe trafienia w pojedynkach z Chelsea i Gironą.

Powtórka z Rayo?

Styl gry drużyn Paco Jémeza idealnie odpowiada Barcelonie. Rayo Vallecano prowadzone przez tego szkoleniowca przegrało we wszystkich ośmiu spotkaniach z Blaugraną i zanotowało fatalny bilans bramkowy 5:36. Jeśli Paco Jémez postawi na równie odważną grę w czwartkowym meczu, szanse Las Palmas na osiągnięcie korzystnego rezultatu będą bardzo niewielkie. Podopieczni Ernesto Valverde mogą wykorzystać odsłonięcie się rywali i wolną przestrzeń na ich połowie.

Las Palmas jest drugim najgorszym zespołem w Primera Divison pod względem liczby straconych goli na własnym stadionie (dwa na spotkanie). Z kolei Barcelona strzela średnio prawie 2,5 bramki w każdym meczu wyjazdowym i jest pod tym względem najlepsza w rozgrywkach. Trudno więc uważać, by podopieczni Paco Jémeza byli w stanie zamienić swój stadion w fortecę, nawet w przypadku, gdyby Valverde posłał do boju rezerwowy skład, a Las Palmas zagrało jednak mniej odważnie. Ten pojedynek może być świetną okazją dla Paco Alcácera i Aleixa Vidala, aby udowodnili swoją wartość dla zespołu, bo to właśnie w tego typu konfrontacjach rezerwowi powinni najczęściej się sprawdzać i odciążać gwiazdy. Kto wie, być może także André Gomes dostanie kolejną szansę w Barcelonie. Starcie z Las Palmas to również następna okazja dla Ousmane’a Dembélé i Thomasa Vermaelena na złapanie rytmu meczowego, a także dla Paulinho, którego ogarnęła strzelecka niemoc. Brazylijczyk nie trafił do siatki rywala już od dziesięciu spotkań.

Barcelona bezwzględnie musi przed rywalizacją z Atlético sięgnąć po trzy punkty w spotkaniu z Las Palmas. Najważniejszym zadaniem dla Ernesto Valverde będzie wystawienie odpowiedniego składu, aby zachować świeżość  u podstawowych piłkarzy na kluczowy mecz sezonu, a zarazem móc sięgnąć po zwycięstwo na Gran Canarii.

Obejrzyj mecz Las Palmas - Barça w jakości HD z polskim komentarzem - kliknij tutaj

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze