Ernesto Valverde: To nie jest finał LaLigi

Dariusz Maruszczak

3 marca 2018, 15:29

AS, Sport, Marca, Mundo Deportivo

28 komentarzy

Na konferencji prasowej przed meczem z Atlético trener Barcelony Ernesto Valverde ocenił szanse obu zespołów i podkreślił znaczenie tego pojedynku. Txingurri wyjawił, że podjął już decyzję odnośnie wyjściowego składu i wciąż nie potrafi rozszyfrować decyzji Mateu Lahoza.

Styl: Obie drużyny mają tak charakterystyczny styl, że każda będzie grać po swojemu. Atlético broni się głęboko, ale potrafi też zaatakować wysokim pressingiem. Zmierzą się ze sobą pierwsze dwie drużyny w tabeli LaLigi i to będzie bardzo atrakcyjny mecz. Trzy punkty są bardzo istotne.

Finał LaLigi: To nie jest finał. To ważny mecz, ale po nim zostanie jeszcze wiele spotkań. To będą bardzo ważne trzy punkty ze względu na to, co oznaczają. Jeśli przegramy, rywale skrócą dystans, jeżeli wygramy, zwiększymy przewagę. Wiemy, jak grają przeciwnicy.

Forma Griezmanna i zainteresowanie Barcelony: Griezmann jest świetnym zawodnikiem, jest we wspaniałej formie i należy do Atlético Madryt. Jutro będzie jednym z mocniejszych punktów swojego zespołu i mamy nadzieję, że nie zdobędzie gola. Wolałbym, żeby zachował bramki na inną okazję. Nie wydaje mi się właściwe rozmawianie o zawodniku rywali, zwłaszcza że mierzymy się z nimi w niedzielę.

Kluczowe aspekty: Nie wiem, co może okazać się kluczowe w tym meczu. Zawsze myśli się o tym, jak może wyglądać spotkanie, ale potem mogą zdarzyć się sytuacje, które wszystko zmieniają: strzelony lub stracony gol, czerwona kartka... Są pewne rzeczy, których nie można kontrolować. Trzeba działać sytuacyjnie. Powinniśmy mieć na uwadze zalety Atlético w kontratakach, szybkość ich przeprowadzania czy współpracę Koke z Griezmannem i Costą, którzy grają ze sobą na pamięć.

Atlético podejdzie do niedzielnego spotkania w lepszej formie: Obie drużyny podejdą do tego pojedynku w dobrym momencie. W ostatnich dwóch meczach Atlético osiągnęło niesamowite wyniki, ponieważ strzeliło dziewięć goli. Spisuje się dobrze już od początku sezonu. Pod koniec rundy mieliśmy dziewięć punktów przewagi, później jedenaście, a teraz mamy pięć. W tej chwili punkty są jeszcze cenniejsze i mecze są bardziej decydujące. To dobry moment, żeby zwiększyć przewagę do ośmiu punktów. Takie będą nasze zamiary, a nagroda jest bardzo kusząca. Z drugiej strony rywale mogą zmniejszyć stratę do dwóch punktów. Ktokolwiek wygra, zrobi wielki krok do przodu.

Tracenie punktów: Kiedy się nie wygrywa, to zawsze z jakiegoś powodu: ponieważ przeciwnicy grają dobrze, ze względu na okoliczności… Każdy mecz ma swoją historię i tworzy swój scenariusz. Może się np. wydarzyć to, co na stadionie Espanyolu, gdy była ulewa. Remis uświadamia, że wygrywanie nie jest tak łatwe. Pozwala to na twarde stąpanie po ziemi. Kiedy się wygrywa, wszyscy myślą, że to bardzo proste.

Krótszy odpoczynek dla Barcelony, aby podtrzymać rywalizację w LaLidze: Nie chcę wchodzić w tego typu spekulacje. Musimy być przyzwyczajeni do takich sytuacji z terminarzem.

Forma w trudnych meczach: Nie martwi mnie to. Jestem przekonany, że gdy mierzyliśmy się trudnych spotkaniach z wymagającymi przeciwnikami, rywalizowaliśmy na dobrym poziomie. Zrobiliśmy to na stadionie Atlético, na Stamford Bridge, na Bernabéu. Na obiekcie Juventusu zapewniliśmy sobie pierwsze miejsce w grupie Ligi Mistrzów. Rywale też są jednak silni.

Remis na Gran Canarii: Nie sądzę, żeby to wpłynęło na nas zanadto. To prawda, że w momencie straty bramki pojawia się gniew, ale można to wykorzystać także w pozytywny sposób. Sędziowie popełniają błędy na naszą korzyść, jak i na korzyść naszych rywali.

Rotacje: Chcę mieć piłkarzy gotowych do gry przez cały sezon, ale potem przychodzi czas na rotacje. Czasem zmienia się zawodnika i to okazuje się błędem, a czasem się go nie zmienia i to też okazuje się pomyłką. Chodzi o to, żeby drużyna zachowała świeżość, ale też o to, aby wygrywała. Teraz jesteśmy w decydującej fazie sezonu.

Kibice: Mamy nadzieję, że kibice dopiszą. Jesteśmy przekonani, że podczas meczu takiego kalibru będą z nami. W pierwszym spotkaniu atmosfera była wyjątkowa, każdy wspierał swoją drużynę. Jutro oczekujemy tego samego w dobrych i złych momentach. Potrzebujemy wsparcia publiczności, kibice nie zdają sobie sprawy, jakie to ma znaczenie dla zespołu.

Atlético: Spodziewam się, że Atlético zaatakuje nas wysoko i postara się sprawić nam trudności.

Coutinho: Adaptuje się dobrze i przyzwyczaja do zespołu. Wiem, że może nam pomóc. Zawsze jest zaangażowany. Tam, gdzie grał, futbol był bardziej bezpośredni, a tutaj uczy się dłużej utrzymywać przy piłce.

Występ Messiego w starciu z Las Palmas: Była możliwość, żeby odpoczął, ale te mecze są ważne i decydujące. Cenimy jego dyspozycję i jutro oczekujemy jego najlepszej wersji.

Wyjściowy skład: Już zdecydowałem o podstawowej jedenastce. Paulinho to jedna z opcji.

Yerry Mina: Mamy czterech środkowych obrońców i zazwyczaj zabieram trzech, a tymi, którzy grają najwięcej, są Piqué i Umtiti. Kiedy Vermaelen był na boisku, też spisywał się dobrze. Yerry dołączył później.

Mateu Lahoz: Widziałem ten rzut karny w materiale wideo i wciąż nie wiem, nie rozszyfrowałem tej sytuacji, to decyzja arbitra. Co do jutrzejszego meczu, to mam nadzieję, że sędzia będzie prowadził zawody sprawiedliwie.

VAR: Wprowadzenie VAR-u wydaje mi się logiczne, biorąc pod uwagę pewne sytuacje, do których dochodzi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze