Tuż po zakończeniu zwycięskiego spotkania przeciwko Atlético Sergio Busquets udzielił wywiadu, w którym skrytykował władze LaLigi za rozplanowanie kalendarza gier.
– Obie drużyny mogły grać w środę, jednak ustalono nam mecz na czwartek. Wróciliśmy do Barcelony i musieliśmy trenować bez możliwości odpoczynku. Jeżeli gramy w najlepszej lidze na świecie, niech sprawy będą załatwiane w najlepszy możliwy sposób. To nie jest żadna wymówka, ale taka jest rzeczywistość. Nie lubię narzekać, kiedy przegrywamy, jednak z racji tego, że dzisiaj wygraliśmy, wykorzystuję okazję, aby o tym powiedzieć – wyznał pomocnik FC Barcelony.
– Jesteśmy dumni z drużyny. Zespół dał z siebie wszystko. Byliśmy lepsi, utrzymywaliśmy się przy piłce, stwarzaliśmy sobie sytuacje bramkowe, a trafienie Leo było niezwykłe. Koniec końców w taki sposób wygrywa się mistrzostwo, poprzez cierpienie i zwyciężanie w meczach przeciwko najlepszym drużynom, a dzisiaj pokonaliśmy drugi zespół w tabeli – powiedział Busquets.
– Sprawa mistrzostwa nie jest rozstrzygnięta. Do końca sezonu pozostały trudne spotkania. To prawda, że mamy lepszy bilans bramkowy w bezpośrednich meczach z Atlético, jednak skupiamy się tylko na każdym kolejnym spotkaniu. Przed nami wymagający okres, jednak podchodzimy do niego z ogromnymi nadziejami i chęciami dokonania czegoś ważnego – zakończył kataloński piłkarz.
Komentarze (26)