Mundo Deportivo: Andrés Iniesta bardzo blisko odejścia z Barcelony

Majerr

15 marca 2018, 13:14

Mundo Deportivo

61 komentarzy
  • Mundo Deportivo informuje, że za każdym razem Andrés Iniesta jest bliżej podjęcia decyzji o opuszczeniu klubu po zakończeniu trwającego sezonu
  • Do końca kwietnia kapitan Barçy musi przekazać swoją decyzję zarządowi
  • Bardzo prawdopodobne jest to, że Iniesta podąży śladami Javiera Mascherano i odejdzie do Chin

Dzień po zwycięstwie z Chelsea i awansie Barçy do jedenastego z rzędu ćwierćfinału Ligi Mistrzów Mundo Deportivo podaje, że Andrés Iniesta jest bardzo blisko odejścia z drużyny. W artykule katalońskiego dziennika czytamy, że wraz z upływem czasu kapitan FC Barcelony jest coraz bliżej pożegnania się z klubem po zakończeniu trwającego sezonu. W ostatnich miesiącach Hiszpan rozważa możliwość opuszczenia Camp Nou. Jak dowiedziało się Mundo Deportivo, Iniesta nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, jednak w chwili obecnej w głowie 33-latka pojawia się myśl, aby zaakceptować jedną z astronomicznych, na poziomie finansowym, ofert, jakie otrzymał od chińskich klubów. Dziennik podaje, że kapitanowi Barçy zaproponowano kontrakt na dwa lub trzy lata, a największe zainteresowanie usługami legendy Barcelony wykazuje Tianjim Quanjian. O hiszpańskiego pomocnika mają wypytywać jeszcze trzy inne chińskie kluby. Każdy z nich dysponuje podobnym potencjałem finansowym.

Po zwycięstwie z Chelsea kapitan FC Barcelony nie rozwiał wątpliwości dotyczących swojej przyszłości i wyznał: „moją decyzję przekażę najpierw klubowi. Muszę ją podjąć do końca kwietnia, zostało mi jeszcze kilka tygodni. Są dwie opcje - zostanę albo odejdę. Od czasu przedłużenia mojego kontraktu nic się nie zmieniło”. Mundo Deportivo stwierdza, że gdyby termin podjęcia decyzji upływał dzisiaj, wychowanek Barçy na pewno odszedłby z klubu, jednak z racji tego, że zawodnik nie podpisał jeszcze żadnej umowy z potencjalnym nowym pracodawcą, wciąż nie można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że od przyszłego sezonu Iniesta będzie reprezentował barwy innej drużyny.

Przypomnijmy, że w październiku Andrés Iniesta został pierwszym piłkarzem w historii FC Barcelony, który podpisał bezterminowy kontrakt z klubem. Tym samym to kapitan Barçy może jednostronnie zerwać umowę i zadecydować, kiedy odejdzie z zespołu, którego barwy reprezentuje od ponad 21 lat.

16 grudnia Mundo Deportivo informowało, że Andrés Iniesta otrzymał kilka ofert z Chin. Hiszpanowi zaproponowano zarobki, które kilkukrotnie przewyższały pensję, jaką pobiera na Camp Nou. Ponadto propozycje te były znacznie atrakcyjniejsze pod względem finansowym niż oferty z Kataru, a także Stanów Zjednoczonych. Czytamy, że w MLS pomocnik Barçy zarabiałby kwotę zbliżoną do aktualnej, gdyż w USA jest ustalony górny limit płacowy.

Wpływ na ostateczną decyzję Iniesty będą miały aspekty piłkarskie. Kapitan Barçy wielokrotnie powtarzał, że opuści drużynę w momencie, w którym zobaczy, że nie odgrywa w niej już tak ważnej roli jak dotychczas. Hiszpan zawsze mówił, że bardzo ważne jest to, aby wiedzieć, kiedy należy zejść ze sceny. Podczas podpisywania nowej umowy wyznał: „nie będę w klubie tylko po to, aby w nim być. Chcę być ważnym zawodnikiem dla drużyny”. Tymi słowami 33-latek jasno dał do zrozumienia, że nie ma zamiaru dawać złego przykładu i pobierać wysokiej pensji, która nie będzie znajdowała odzwierciedlenia w liczbie jego występów na boisku.

We wczorajszym meczu Iniesta dał kolejną próbkę swojego bezwzględnego poświęcenia dla drużyny. Kapitan Barçy jest jednym z fundamentalnych piłkarzy dla Ernesto Valverde, co udowodnił w starciu z Chelsea. Chociaż hiszpański pomocnik mógł rozegrać jedynie 56 minut, był jednym z kluczowych graczy na boisku. Zaangażowanie Iniesty jest tym bardziej godne podziwu, gdy weźmiemy pod uwagę, że 33-latek wracał po kontuzji i ryzykował zdrowie i odnowienie urazu. Camp Nou doceniło oddanie swojego kapitana.

Andrés Iniesta skończy jednak w maju 34 lata, a w lecie weźmie udział w czwartym mundialu. Pomocnik Barçy zdaje sobie sprawę z tego, że niedawno sprowadzono jego naturalnego zmiennika w osobie Philippe Coutinho, a transfer Arthura ma być kolejnym z ruchów pozwalających na zachowanie filozofii gry drużyny. Już w trakcie zimowego okienka Iniesta mógł podążyć śladami Javiera Mascherano i przenieść się do Chin, jednak Hiszpan odrzucił znacznie atrakcyjniejsze oferty i postanowił w dalszym ciągu zdobywać trofea w barwach Barçy, ponieważ uważa, że wciąż jest w stanie powiększyć swoją gablotę, w której widnieje 30 pucharów.

Legenda Barcelony jest bardzo blisko zdobycia dziewiątego mistrzostwa Hiszpanii, zaś w finale Pucharu Króla stanie przed szansą na wygranie tych rozgrywek po raz szósty. Z kolei w Lidze Mistrzów podopieczni Valverde zameldowali się już w ćwierćfinałach. Jeżeli Katalończycy zwyciężą w tym turnieju, Iniesta piąty raz będzie cieszył się z tytułu dla najlepszej europejskiej drużyny. W historii Pucharu Europy Hiszpan ustępowałby jedynie Paco Gento. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku pożegnania z klubem wymarzonym scenariuszem byłoby zwycięstwo w finale, po którym kapitan Andrés Iniesta mógłby unieść puchar Ligi Mistrzów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (61)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze