W meczu z Celtą Vigo na boisku pojawiła się jedenastka Barcelony bez ani jednego wychowanka. Po tym spotkaniu Radio Marca zaprosiło do studia Quique Costasa, byłego trenera Barçy B, który w klubie spędził 43 lata.
Costas uważa, że winny obecnej sytuacji klubu jest zarząd FC Barcelony. − Jeśli pierwsza drużyna wygrywa, zapomina się o wszystkim. Oni muszą wygrywać, ale robiąc wszystko dobrze. Teraz, jeśli chodzi o szkółkę, tak nie jest. Cofnięto się w tej kwestii, ale musimy być cierpliwi.
− Obecny zarząd Barçy chce wyników, a ja uważam, że potrzebna jest cierpliwość. Chciano, by rezerwy jak najszybciej grały w Segunda División A, a nie w B, a wg mnie nie ma różnicy. Teraz myśli się o piłkarzach w wieku 24-30 lat, a to nie przydaje się do niczego – dodał były trener.
Komentarze (14)