Vitor Baía: André Gomes? W Barcelonie trzeba radzić sobie z presją

Dariusz Maruszczak

2 maja 2018, 12:00

Mundo Deportivo

12 komentarzy

Były bramkarz Barcelony Vitor Baía udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo podczas Final Four UEFA Youth League. Portugalczyk wypowiedział się na temat postawy Barcelony w obecnym sezonie, a także gry swoich rodaków Nélsona Semedo i André Gomesa.

Jak ocenisz ten sezon w wykonaniu Barcelony?

Barcelona jest fantastyczną drużyną, na bardzo wysokim poziomie i o wielkiej jakości. Blaugrana rozegrała znakomity sezon. Zdobyła mistrzostwo Hiszpanii i sięgnęła po Puchar Króla, a ponadto prawie nie przegrywała w tym sezonie.

Tak, ale przegrała ważny mecz z Romą, przez który odpadła z Ligi Mistrzów.

To był wypadek przy pracy, ale trzeba też oddać zasługi Romie. Szkoda, ponieważ Barcelona miała wszystko, aby dojść do finału, a nawet go wygrać. Szczerze mówiąc, myślę, że to w tym momencie najbardziej konsekwentna drużyna.

Porozmawiajmy o Valverde. Co sądzisz o pierwszym sezonie jego pracy?

Jest bardzo rozsądny, ma dużą wiarę w to, co robi. Nie jest łatwo być trenerem Barcelony, a on wykonał nadzwyczajną pracę. Jedyna wada dotyczy Ligi Mistrzów, ponieważ w pierwszym meczu z Romą Barça wygrała 4:1. Poza tym Valverde wykonuje jednak świetną pracę.

W Barcelonie występuje obecnie dwóch portugalskich piłkarzy: André Gomes i Nélson Semedo.

Semedo jest młodym zawodnikiem o wielkim talencie. To jego pierwszy sezon w Barcelonie i spisuje się dobrze. Jest wyjątkowym piłkarzem, który ma wszystko, aby stać się w przyszłości jednym z najlepszych prawych obrońców na świecie, a może nawet najlepszym.

A co powiesz na temat André Gomesa?

Moim zdaniem jest trochę źle postrzegany. Jest inteligentnym piłkarzem, bardzo dobrym w tym, co robi. Potrzebuje jednak pewności siebie i środowiska, które pomoże mu grać tak, jak lubi najbardziej. Jest bardzo kompletny, ma wiele jakości i jest reprezentantem Portugalii.

Camp Nou kilka razy go wygwizdało. Co o tym sądzisz?

Fani Barcelony muszą trochę zmienić podejście do niego. Rozumiem, że są piłkarze, za którymi kibice nie przepadają. Jednak zwłaszcza André Gomes może grać w Barcelonie przez wiele lat, jeśli fani o niego zadbają.

Coś podobnego przytrafiło się tobie podczas pobytu w Barcelonie. Przyjechałeś tu jako bramkarz z czołówki, a również byłeś źle odbierany. Tak jak podczas trudnych dla ciebie meczów, gdy gole strzelali Pantić czy Szewczenko.

To prawda. Barcelona jest klubem o określonej tożsamości. Gra w tym zespole wiąże się z wielkimi wymaganiami oraz presją. Trzeba wiedzieć, jak sobie z nią radzić. Piłkarze muszą wiedzieć, jak udźwignąć presję, niezależnie od tego, czy kibice ich lubią, czy nie. Trzeba to wszystko znieść, ponieważ czasem kibice gwiżdżą, mimo że gra się dobrze, a gdy gra się źle, jest jeszcze gorzej. Zawodnik musi znaleźć równowagę.

André Gomes ma problem o podłożu psychologicznym, co sam przyznał w niedawnym wywiadzie.

To normalne. To jest jego klub, jego kibice, on robi wszystko, co może, i nie ma sympatii oraz wsparcia. Zaczyna więc kwestionować wszystko pod względem mentalnym. Nadszedł czas, aby to zmienić, żeby kibice go chcieli. Jeśli nie będą go chcieli, ostatecznie będzie musiał poszukać innego klubu.

Przeżyłeś to sam. Co mu radzisz?

Żeby nadal występował w Barcelonie, ponieważ ma duże umiejętności. Niech próbuje dalej, ma odpowiednią jakość, aby grać w tym klubie, podobnie jak to robi w reprezentacji Portugalii.

Jak ocenisz bramkarza Barcelony Marca-André ter Stegena?

Jest w trójce najlepszych bramkarzy na świecie, razem z Edersonem z Manchesteru City i Manuelem Neuerem z Bayernu Monachium. Bardzo dobrze zaadaptował się w Barcelonie, gra w swoim stylu i jest bramkarzem kompletnym.

Jesteś Portugalczykiem, ale i kibicem Barcelony. Kogo więc stawiasz wyżej, Leo Messiego czy Cristiano Ronaldo?

To trudne pytanie. Jako Portugalczyk muszę być wdzięczny za to, co Cristiano robi dla wizerunku naszej piłki. Wzniósł ją na poziom globalny, zwłaszcza po wygraniu mistrzostw Europy w 2016 roku, a także z tego powodu, że w ostatnich latach zawsze jest finalistą nagrody dla najlepszego piłkarza świata. Messi ma niesamowity wrodzony talent, nie musiał tak ciężko pracować. Natomiast Ronaldo jest jak maszyna. Zdolność do pracy tego piłkarza jest nadzwyczajna. Uważam, że Messi i Ronaldo są na tym samym poziomie, obaj są z innej planety.

Iniesta opuści Barcelonę po zakończeniu sezonu. Jak go oceniasz?

Jest wszystkim dla Barcelony. Historia Iniesty i historia Blaugrany pokrywają się. Mógł zostać najlepszym piłkarzem na świecie i na to zasługiwał. Iniesta jest zawodnikiem, który na zawsze zostanie w historii Barcelony i całego światowego futbolu.

Fot.  Hossein Heidarpour / CC BY 4.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze